Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny oraz komentarze, dziękuję za uwagę i Wasz cenny czas, jaki poświęcacie na czytanie moich długaśnych postów, bardzo to doceniam. Dziękuję również Nowym Twarzom za zainteresowanie oraz Cichym Obserwatorom, jeśli tacy są i zdecydowali się jeszcze zostawić komentarza. Dziękuję bardzo za Waszą obecność Kochani. Staram się powolutku nadrabiać zaległości blogowe, odpisywać na Wasze komentarze pod moimi postami, a także odwiedzać Wasze blogi. Z racji remontu, który się ciągnie jak makaron mam teraz mniej czasu na swoje pasje i hobby. Staram się nie zapominac o nauce japońskiego i chińskiego, którego zaczęłam się uczyć miesiąc temu. Chiński jest twardszy od japońskiego, ale pocieszny. Od razu mi się spodobał. Wcześniej uczyłam się koreańskiego, ale zostawiłam go i wrócę do niego za jakiś czas. Zamierzam wrócić.
Nie chcę mi się wierzyć, że minęła już połowa listopada. Dopiero, co szliśmy na groby, a tu już 17 - ty. Dziś malowaliśmy ściany w dużym pokoju. Wreszcie... Przez to chorowanie ten remont tak się dłuży. We wtorek chcemy zacząć szpachlowac i gruntować w pokoju u starszych dziewczyn, a później malowanie. U nas kolor wyszedl taki limonkowy, dosyć żywy, miły dla oka. Jutro jeszcze raz przekazujemy, żeby nie było żółtych prześwitów. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba trzeci raz jechać. Lena i Dominika wybrały sobie do siebie taki szary grafitowy kolor i meble pod ten kolor ścian. Nie mogę się doczekać jak już będą panele zamontowane i meble. Szaf i spanka jeszcze nie kupiliśmy, stołu i krzeseł też nie. Muszę pojechać do Tediego zobaczyć na zielone dodatki. Na pewno będą ciemno zielone zasłony i wersalka w podobnym odcieniu. Taki kontrast 😃. Donice do kwiatów też by mogły być ciemno zielone. Ja uwielbiam zieleń, dlatego zakładki do książek też robię zielone w różnorakich odcieniach, a poza tym biało czarne z kotami. Zakochałam się w naklejkach z Tediego z kotami, niestety rzadko można je dostać. Uwielbiam też kupować kubki w Pepco, ostatnio nabyłam dwa zimowe z leśnymi zwierzętami. Pewnie je widzieliście/ widziałyscie. Prześliczne są ♥️♥️♥️.
Jeszcze przed świętem zmarłych udało mi się pójść na Targi książki i spotkałam dwóch autorów - autora niesamowitej serii o Kacprze Ryxie pana Mariusza Wollnego - niezwykle sympatyczny pisarz - oraz autorkę Gniewu Halnego oraz Zgorzeliska pani Marii Gasienicy Zawadzkiej, z czego bardzo się cieszę. Obie te książki przeczytałam w dwa dni, totalnie mnie pochłonęły. Pani Maria to nie tylko zdolna pisarka ale przede wszystkim cudowna, ciepła osoba, z którą szybko złapałam kontakt. Czułam się tak jakbym ją znała wieki, a spotkałyśmy się po raz pierwszy twarzą twarz. Magiczne ♥️♥️♥️Miałyśmy czas zrobić wspólne zdjęcie i chwilę porozmawiać na różne tematy. Na pożegnanie mnie wyściskała, co mnie bardzo wzruszyło podobnie jak jej ciepłe słowa pod moim adresem. Dziekowala za uwagę poświęconą jej osobie i powiesciom, a także aktywności na fejsbukowym fanpage u. Byłam przeszczęśliwa, z powodu tego spotkania, dzięki pani Marysi to był naprawdę wspaniały dzień, przemiła odskocznia od szarej rzeczywistości i zabiegania. Takie spotkania bardzo bardzo miło się wspomina. Z całego serca polecam książki Gniew halnego i Zgorzelisko, to dwie bardzo różne historie, ale równie mocno wciągają i dają poczuć klimat Podhala. Będę jeszcze pisała o książkach tej uroczej osoby z Zakopanego w kolejnych postach. Niestety nie udało mi się spotkać z panem Jędrzejem Pasierskim, autorem serii kryminalnej z komisarz Niną Warwiłow, który w ostatniej chwili się rozchorował i nie dał rady przyjechać na targi do Krakowa. Buuuuu 🥺🥺🥺🥺 Na tego pisarza natknęłam się kiedyś przez przypadek, szukajac powieści, które toczą się w Beskidach i natrafiłam na jego pierwszą powieść pt. Dom bez klamek. To było pierwsze spotkanie z Niną i okropnie mi się spodobało. Przeczytałam już Roztopy, Gniazdo oraz Kłamczucha, następne będą Martwy klif, Źródło oraz Kły wydana niedawno. Pan Jędrzej urodził się w Warszawie, ale spędził dzieciństwo w Gorlicach oraz w Beskidzie Niskim. Trzeba przyznać, że wspaniale opisuje tamtejsze rejony, a dla mnie jako wielbicielki Beskidów to niesamowita gratka. Zamierzam też przeczytać książki pani Ireny Małysy, której akcja powieści toczy się w rejonie Babie Góry, poleciła mi je koleżanka ze studiów, która pochodzi z Suchej Beskidzkiej. Wrócę jeszcze do osoby pana Mariusza Wollnego, którego seria o Kacprze Ryxie już dawno mnie porwała i głęboko zafascynowała dzięki historycznym smaczkom i zagadkom. Kacper jest królewskim detektywem studiującym na Akademii Krakowskiej, a swoją karierę jako detektyw zaczynał w czasach króla Zygmunta Augusta. Dzięki Kacprowi poznajemy dawny Kraków i możemy poczuć jego niesamowity klimat. Możemy sami robić sobie spacery śladami Ryxa i na własne oczy poznać miejsca które on odwiedzał. Moja mama była wielką fanką tych książek i też robiła sobie takie spacery z moją chrzestną, która była jej bliską kuzynką. Czy ktoś z Was już się spotkał z książkami o Kacprze Ryxie?
Poniżej : Spotkanie z panią Marią Gąsienicą - Zawadzką
Poniżej: Z panem Mariuszem Wollnym, autorem książek z serii o Kacprze Ryxie i nie tylko. Polecam także książkę Skarb Inków
W miniony weekend byłyśmy z Julką na świątecznej sesji zdjęciowej u naszej wspaniałej pani fotograf Kasi Pracuch. Jak zawsze było bardzo sympatycznie i wesoło. Jula dobrze się bawiła w roli modelki. Tym razem towarzyszył jej malutki kotek Karmel. To był super pomysł żeby go zaprosić do zdjęć. Przefajniasty maluszek. Scenki wymyślone przez Kasie były jasne, ciepłe i w dobrym guście. Było dużo fajnych akcentów jak stare pianinko, złote poduszki, kanapa w miedzianym kolorze i trochę zieleni.
Fot. Katarzyna Pracuch
W zeszłym miesiącu udało mi się przeczytać aż cztery książki z czego ogromnie się cieszę - nie ma co ukrywać, że to zaleta chorowania. Bezkarnie można wtedy więcej czytać
Zgorzelisko - Maria Gąsienica - Zawadzka
Gniazdo, Kłamczuch, Roztopy - Jędrzej Pasierski
Obecnie czytam :
Kacper Ryx i król przeklęty - 2 tom - Mariusz Wollny
Wyżej niż kondory - Wiktor Ostrowski - książka o zdobywaniu Andów
Wołanie w górach : wypadki i akcje ratownicze w Tatrach - Michał Jagiełło
A teraz troszkę fotek i muzyki
Poniżej : przy okazji odwiedzin na cmentarzu w Podgórzu poszliśmy na Kopiec Kraka, zobaczyliśmy też Kamieniołom Liban, w którym kręcili film Lista Schindlera
Odwiedziłam grób cioci na pięknym cmentarzu podgórskim
Na cmentarzu Rakowickim leży moja mama, ukochana babunia Józia, dziadek, dwie prababcie, dziadek, siostry babci, ukochany wujek Jasiu tj. brat mojego dziadka, mój ojciec, moja druga babcia i jej mężowie, których nie znałam. Odwiedzamy też grób docenta Jacka Puchały - wspanialego chirurga dziecięcego od poważnych oparzeń, człowiek ten zawsze był nam ogromnie życzliwy, gdy leżałyśmy z siostrą w szpitalu jako dzieci na nefrologii i endokrynologii
Zawsze zaglądamy na grób Marka Grechuty, Piotra Skrzyneckiego, Ewy Demarczyk,
Wieczorne klimaty na cmentarzu Rakowickim
Poniżej : Kilka moich zdjęć z sesji świątecznej u Kasi
Dziewczyny świetnie się bawiły, mam nadzieję, że kot również 😃
Prawda, że milutko?
Poniżej: Na konwencie anime w Krakowie
Pożyczylam sobie od córki narzutę z cosplaya Shinobu, postaci anime Demon Slayer
Poniżej: Z Katarzyną Clio Gucewicz, autorką mojej ukochanej trylogii o Date Masamune - Księżycowe blizny, Cienie Północy, Drżenie lata. Spotkanie przy okazji konwentu anime w Krakowie
Spacery po Nowej Hucie, park w Mistrzejowicach
Kocham takie zachody słońca...
Poniżej: Na cmentarzysku starych pociągów w Płaszowie. Julka miała frajdę.
Poniżej: Kamieniołom Liban w Podgórzu
Stare piece do wytopu wapnia
Kocham błądzić we mgle na Lubaniu
Prawda że epicko?
Co mi teraz w duszy gra... ?
Aaaaah ten Seba ♥️♥️♥️ Wołosi - Zakopower i Ralph Kamiński
Bułecka i Herbut brzmią razem nieziemsko, a ten kawałek totalnie mnie rozmiękczył
Ten tekst... 🤧🤧🤧🤧
Mam ciarki jak słyszę te dwa głosy w tym utworze
Przydadzą się chusteczki
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia u mnie i u Was Kochani ♥️♥️♥️
Nareszcie jesteś Kasiu. Piękny, pozytywny post. Ja z językami różnie - odkurzam łacinę, uczę się greki klasycznej , odkurzam też angielski. Co do remontu - sam wiem jak to z nimi jest. We wrześniu u nas mieszkała przez ponad dwa tygodnie Siostra z Siostrzeńcem, bo właśnie mieli remont, taki dość poważny też. Przesyłam serdeczne pozdrowienia .
Bardzo się cieszę że jesteś znowu Kasieńko. Wszystko jest u Ciebie piękne...zacząwszy od córeczek poprzez piękne i wzruszające teksty i zdjęcia. Z książek które wymieniłaś czytałam dwie ostatnie bo góry to jedna z moich miłości... Nie choruj proszę :-) Stokrotka
Bardzo się cieszę że jesteś znowu Kasieńko. Wszystko jest u Ciebie piękne...zacząwszy od córeczek poprzez piękne i wzruszające teksty i zdjęcia. Z książek które wymieniłaś czytałam dwie ostatnie bo góry to jedna z moich miłości... Nie choruj proszę :-) Stokrotka
Kasiu, z panią Marią jesteście podobne nawet! Podziwiam za cierpliwość do remontów, ale rozumiem, że z powodu choroby nie mieliście wyboru. Dobrze, że znalazłaś czas i siły na te wszystkie spotkania, jesienią potrzebujemy takich akcentów! Uściski dla Ciebie i dziewczynek:-)
Kasiu bardzo się cieszę, że wróciłaś ❤️Piękna sesja zdjęciowa. Ja w tym roku nie mogłam niestety być na targach, ale miło patrzeć na Twoje migawki z tego wyjątkowego wydarzenia🙂 Również kocham kubeczki ❤️Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi🤗
Witaj Kochana :) Świetnie, że uczysz się japońskiego i chińskiego! Z trzech języków - koreańskiego, japońskiego i chińskiego - najbardziej podoba mi się brzmienie tego ostatniego. Kiedyś zapisałam się na kurs internetowy języka koreańskiego ale wytrwałam tylko 2 miesiące xD Niestety nie pamiętam ile kosztował mnie ten kurs A Ty uczysz się z książki do nauki języka czy wybrałaś inny sposób?
Kubki rzeczywiście śliczne. Ciekawe książki polecasz. Zastanowię się nad przeczytaniem. Ale cudna Bożonarodzeniowa sesja!
Jeśli chodzi o Twoje posty na mim blogu: Oglądałam już My Name! Ja tez lubię tą aktorkę i do tego jej partnera w dramie -Ahn Bo Hyuna. Polecam Ci koreański serial NAvillera. Wkleję krótką recenzje z mojego bloga: Navillera to opowieść o dwóch bohaterach. Pierwszym jest Chae Rok, 23-letni utalentowany tancerz baletowy, a drugim 70-letni Deok Chool, który chce pobierać lekcje baletu. Trener Chae Roka zarządza by ten został instruktorem tańca starszego pana, jednak chłopak nie jest zachwycony tym pomysłem. Nie on jeden zresztą - prawie cała rodzina jest przeciwna uprawianiu baletu przez Deok Choola, ponieważ, jak argumentują, powinien on "starzeć się z godnośćią" Czy młody ambitny Che Rok i pełen optymizmu staruszek znajdą wspólny język? Podobał mi się również wątek dawnego kolegi tancerza, który obwiniał go o zaprzepaszczenie kariery piłkarza. Ta drama chwyta za serce i nie chce puścić. Navillera to wzruszająca i ciepła opowieść o pasji, rodzinnych więzach oraz przyjaźni. Całości dopełniają piękne sceny tańca oraz poruszająca muzyka. Zachęcam do oglądania! Ocena: 5/5
Dzięki za polecenie Mr Plankton. Na pewno obejrzę :) Pozdrawiam serdecznie!
Hej Kochana, dzięki za odwiedziny i miłe słowa. Uczę się japońskiego i chinskiego na Duolingo ale mam też książki po polsku do japońskiego. W internecie jest dużo materiałów do nauki japońskiego ale po ang. Serdecznie pozdrawiam
Oh, you do have a great way of a months worth of blogging in one post! So happy to see it. I enjoyed reading about the authors you met. Such lovely photos of the cat and your daughters as well. And thanks for getting insight of the grave yard you visted as well. Such lovely fall photos. You have been so busy and still finding time to learn so many languages. A friend of mine who had visited China when she was a girl was so excited because she had studied Chinese letters, but when she got there they had decided to start with a different way of some of the letters. I know I would never get the script down in any of those languages, but listening to the language is quite different and I pick up words in Chinese that I understand more so than those in Korean. Wishing you all the best with your languages and adventures in life. Thank you so much for your comments. I love reading them. Thank you for reading. Unfortunately, as of late we have had family in the hospital and I feel I can't write as much as I would want, but I still plow along. In a sense, I feel my characters are my closest friends and I want to find out what is going on with them too. Thanks again for being here. All the best to your library world and your journey in so many things.
Bardzo lubię czytać Twoje posty i zawsze niecierpliwie na nie czeka. Czas pędzi jak szalony. Niedawno publikowałam zdjęcia październikowe a już za moment będę się zastanawiać jakie wybrać na listopad. Uwielbiam kupować różne duperelki, w Pepco jeszcze nie byłam, ale Action u mnie otworzyli i też jest całkiem fajny ;)
Jak ja lubię czytać Twoje posty, są pełne takiej wyjątkowo pozytywnej energii! Widzę, że dużo pięknych rzeczy się u Ciebie wydarzyło, cieszę się Twoją radością 😘 Kacpra Ryxa mam i czytałam, poznałam tę postać jakieś 8 lat temu(nie pamiętam dokładnie...) dzięki mojej Anetce z Krakowa. Bardzo fajnie pisze Pan Wollny🧡 Chińskiego próbuje uczyć się na duolingo ale bardziej fonetycznie, bo znaki to już nie na mój mózg 🙈 Ale podoba mi się i wymowa jest dla Polaków chyba łatwiejsza niż w japońskim. Moja córka uczyła się japońskiego od 7 klasy, sama, opanowała całą hiragane i podstawy, co teraz jej się bardzo przydaje na studiach💓A ja jestem z niej taka dumna, że potrafi być konsekwentna w swoich marzeniach i dążeniach,nie poddaje się (bo rok temu nie dostała się na studia więc w tym roku zdawała jeszcze 2 rozszerzenia na maturze srby sobie podnieść ilość punktów, no i się udało 💓) Koreanski bardzo mi się podoba, zarówno mówiony jął i hangul, ale to już też-poza moimi możliwościami intelektualnymi 🙈🤭 Fajnie jest uczyć się języków, bardzo podziwiam Cię że się uczysz i trzymam kciuki, żeby Ci dobrze szło 😘 Zdjęcia jak zawsze przepiękne i klimatyczne! Współczuję Ci tylko tego remontu... Wiem jak to wymęcza, ja tylko piecyk w łazience miałam wymieniany a też myślałam że oszaleje... Ale z tego co piszesz, to juz raczej bliżej końca niż dalej! Trzymam kciuki! Ściskam Cię serdecznie 😘
Jejku bardzo gratuluję twojej córce! Wspaniałe! Tak się cieszę, że udało jej się dostać. Musi być bardzo zdolna i dzielna. Ja już się czuje za stara na takie studia. Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa Kochana. Ja bardzo lubię uczyć się tych ich znaków, choć jest ich dużo, ale taki mam cel w życiu nauczyć się kanji i japońskiego. Mnie też się bardzo koreański podoba. Wciągam te ich seriale jak nie wiem co. To znaczy te lepsze. Za romansami nie przepadam. Ściskam Was mocno Kochana i kibicuję córce.
Kasieńko Kochana💚 wspaniale Cię znów czytać ! ..tak, czas pędzi jak szalony.. tyle się dzieje u Ciebie Kasieńko, że trudno nadążyć i ustosunkować do jednej rzeczy.. więc po trochu o wszystkim.. najważniejsze, że w tym wszystkim świetnie sobie radzisz.. jesteś niesamowita z naukami języków, podziwiam Cię Kochana, we wszystkim co robisz.. .. spotkania miałaś fantastyczne z panią Marią Gąsienicą - Zawadzką i panem Mariuszem Wollnym.. i spotkanie z Katarzyną Clio Gucewiczna na konwencie anime w Krakowie, po prostu świetnie! Julcia jest cudowną modelką, przepiękne zdjęcia Córci 🤩 Twoje zdjęcia zasnute mgłą są rzeczywiście epickie, uwielbiam je, a zachód słońca skradł moje serce..💖 muzyka świetna! ..
- pozdrawiam Cię Kasieńko najserdeczniej i najcieplej, ściskam mocno życzę cudowności Tobie i Twoim pięknym Córciom, zdrówka dla całej Rodzinki! 🤗😘🥰🍀🍁🍂🍃
Fajnie, że mogłaś osobiście spotkać tak wielu autorów, których książki uwielbiasz - wspaniała sprawa. Mgła na Twoich zdjęciach z Lubania wygląda fascynująco, Epitafium (KC to jeden z moich ulubionych zespołów tak przy okazji) doskonale by do niej pasował :) A ten listopad w tym roku rzeczywiście jakiś taki szybki, jakby gdzieś pędził albo przed czymś uciekał - nie wiem jak tam starzy górale, ale starzy Podlasianie mówią, że zima w tym roku przyjdzie szybko i będzie mroźna.
Potrafisz bardzo optymistycznie przekazywać emocje. To jest naprawdę sztuka. Kawałki z Grzegorzem Turnauem super!!! Dla mnie najfajniejszy kawałek to Sanah i Turnau w wykonaniu piosenki "Znów wędrujemy" Krzysztofa Baczyńskiego, który opisuje swoje wspomnienia w Chorwacji, gdzie się zakochał nie tylko w Adrii ale takze w kobiecie. I wbrew pozorom nie chodzi tu o Warszawę i okres wojny. Pozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję Kris. Miło mi że podoba Ci się mój styl pisania i że udziela Ci się pozytywna energia. Wszystkiego dobrego i do zobaczenia na twoim blogu.
Kasiu kochana, sama nie wiem od czego zacząć, tyle tu nowych informacji... Po pierwsze, szacun i podziw za naukę obcych języków... i to jakich! Podziwiam szczerze. Po drugie wyczuwam w Twoich literkach dużo optymizmu i radości i myślę, że mimo choroby, remontu i braku czasu, masz się całkiem nieźle, o czym świadczy zresztą uśmiech na Twoich zdjęciach. I to wszystko bardzo mnie cieszy :) Poza tym, cudowne są te fotki z sesji zdjęciowej, takie klimatyczne, ciepłe i do przytulenia... jakoś świętami mi zapachniało po ich obejrzeniu :) Cieszę się również, że mogłam Cię zobaczyć, wyglądasz wspaniale. Dlatego mocno Cię przytulam i serdecznie pozdrawiam.
Iwonko Kochana nawet nie wiesz jak mi się miło czyta twoje komentarze. Cieszę się że tak je odbierasz. Staram się godzić wszystko jak mogę. Teraz mam nadzieję przyspieszymy z remontem żeby się wyrobić do świąt. Nie wyobrażam sobie mieć takiego bajzlu w święta. Przytulaski ♥️♥️♥️
What a wonderful update on everything you've been up to! It sounds like you've been juggling a lot, from renovations to learning languages and meeting authors. It must have been magical to meet Maria Gąsienica-Zawadzka and Mariusz Wollny—what an unforgettable experience! I also love the way you describe the Book Fair and your passion for literature. Your photoshoot with Julka and the cat sounds so fun and festive! Wishing you much success with the ongoing renovations and hope you find time to enjoy the little moments. Wishing you a great week!
Chętnie czytam Twoje posty. Najbrdziej z tego wpisu podobają mi się zdjęcia drzew we mgle <3 Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)
Ależ fantastyczny post! Zaczytałam się w Twoich relacjach tak bardzo, że zdziwiłam się, że już koniec:) zrobiłam to prawie na jednym oddechu i zastanawiam się czy Twoja doba ma tyle samo godzin co moja🤔 Jak to jest możliwe, że to wszystko ogarniasz? Jesteś niesamowita a Twoja aktywność godna podziwu! Kasiu, jestem pod wrażeniem wszystkiego co robisz i Twojego pozytywnego nastawienia do życia. Jesteś wielka!!! Uściski serdeczne dla Ciebie 🤗 Ps. Kupiłam identyczny kubeczek, na korkowej podstawce:)
Maminku Kochany bardzo fajna ciepła z Ciebie osóbka. Dziękuję za tak ciepłe słowa. Mocno Cię tyle do serca za tę motywację. Gdybyś miała chwilę i ochotę poczytaj opowiadanie Idąc pod prąd które jest na moim drugim blogu Kasiny świat. Linki znajdziesz pod ostatnim postem na tamtym blogu. Dziękuję bardzo za pamięć.
Witam Kasiu!!! nie wiem od czego zacząć tyle się u Ciebie dzieje. Przede wszystkim podziwiam Cię za tak wiele aktywności i chylę czoła, że chcesz się zmierzyć z tyloma językami. Ja tłukę francuski i zapominam na drugi dzień :)(wiek?) Tak wiele miejsc pięknych pokazałaś. Nie mogę się napatrzeć. A sesja świąteczna przepiękna i już wprowadza tę atmosferę, którą tak wszyscy kochamy. Bardzo Ci dziękuję za ucztę dla ucha. Kocham tę muzykę. Serdecznie Cię pozdrawiam:):)
Cześć Kochana 😀 Super że tu zaglądasz. Merci merci merci. Też się kiedyś uczyłam francuskiego. Nie jest łatwy. Nadal lubię posłuchać Celine Dion albo Lary Fabian po francusku. Kiedyś ogladnelam wszystkie filmy z moim ukochanym Delonem. Tak mi smutno że umarł tak wspaniały aktor. Trzymaj się ciepło Kochana
Kasiu dzieje się u Ciebie! Poza pięknymi listopadowymi plenerami, spotkaniami z autorami ulubionych książek, targami anime, cudną sesją świąteczną Julki, remont w domu, który przecież tak absorbuje! Dbaj o siebie Kochana, by choróbska trzymały się z dala! Dużo ciepła i serdecznych pozdrowień posyłam! Anita
Witaj Kasieńko! Dziękuję za bardzo klimatyczny wpis. Dużo w nim ciekawostek i muszę przyznać, że Twój wachlarz zainteresowań jest imponujący. Żadnej z wymienionych książek nie czytałam, tym bardziej wydają mi się ciekawe, bo sama kocham góry i wędrowanie. Bardzo podobała mi się sesja Julci i sama robię zdjęcia dzieciom, które później w aplikacji można zamienić w kartkę świąteczną. Myślę, że to najpiękniejsze pamiątki. 😍 I najwyższy czas je przyszykować! Żeby odsłuchać muzykę wrócę tu niebawem. Póki co życzę pięknego weekendu 🤗
Witaj jesienną szarugą Kasiu Dobrze, że już jesteś, że mogę nareszcie przeczytać Twoją długaśną opowieść. Piszesz raz na jakiś czas, ale za to jak.... Masz tyle zainteresowań i jeszcze te języki. Kiedy masz na to wszystko czas? Zdjęcia jak zawsze zachwycają, zwłaszcza te zamglone... Pozdrawiam szumem deszczu
Kasiu, spóźnione, ale najcieplejsze życzenia imieninowe. Niech każdego dnia życie na nowo zachwyca Cię tym co niepowtarzalne i jedyne. Niech los obdaruje Cię czymś nowym i jeszcze piękniejszym. Niech uśmiecha się do Ciebie król Słońce. Wszystkiego co najlepsze Kasiu
Witaj Kochana Kasiu! Wspaniały wpis, uwielbiam takie dlugie posty, choć czasem nie wiem, od czego zacząć komentarz. Cieszę się, że udały Ci się spotkania z Autorami, to naprawdę są wspaniałe chwile! Sesja również śliczna - piękna Julia i zdolna pani Kasia. Bardzo podziwiam, że uczysz się japońskiego i chińskiego, choć dla mnie japoński jest już bardzo twardy, jakiś sztywny - fajnie określiłaś ten chiński. :) Bardzo szybko leci czas, naszego życia i tych, którzy od nas odeszli... To jest po prostu niesamowite. Miałam okazję widzieć pp. Skrzyneckiego, Grechutę i p. Demarczyk - to pozostało we mnie do dzisiaj. Masz w Krakowie wiele atrakcji i możliwości. Warto i trzeba korzystać. Piosenki piękne, uwielbiam Zakopower i innych artystów. No i rzadko kiedy udaje mi się oprzeć piękności kubków z Pepco, teraz przed świętami, jest wiele pięknych wzorów i kolorów. Najpierw kupuję do klasy, potem przynoszę do domu... Remont się skończy i będziesz mieć ładnie i wygodnie! Obecnie czytam dwie książki p. Ewy Woydyłło i nową powieść Haruki Murakiemiego i czekam aż skończy się listopad. Dziękuję z całego serca za Twoją obecność na moim blogu, posyłam moc uścisków i serdecznych pozdrowień! Dobrego czasu, pewnie jeszcze wrócę!
Cześć Asiu Kochana. Tak się cieszę, że lubicie moje posty i czekacie na nie. Jeśli chodzi o japoński to jak krzyczą to faktycznie może wydać się nieprzyjemny, ale tak naprawdę to język miękki. Mają dużo miękkich spółgłosek. Z tego, co wiem od koleżanki pisarki to oni rzadko krzyczą, a przynajmniej nie w przestrzeni publicznej. Mnie się kiedyś wydawało, że to bardzo krzykliwy niemiły dla ucha język, jednak gdy się człowiek wsłucha okazuję się że jest inaczej. Jak się nazywa nowa książka Murakamiego? Ja kończę czytać jego książkę pt. Pierwsza osoba liczby pojedynczej. Wspaniała.
Kasiu, u Ciebie nigdy nie wieje nudą! Remontów ja szczerze nie znoszę, ale koniec końców efekt rekompensuje wszystkie grymasy i niedogodności. Fajnie, że wybrałyście się na taką świąteczną sesję, takie profesjonalne zdjęcia muszą być wyjątkową pamiątką na długie lata. Czasem mnie kusi, by samemu zafundować sobie takową, pożyjemy- zobaczymy. W Twoich spacerach widać chyba każdą emocję, ale wieczorne przechadzki po cmentarzu przy Wszystkich Świętych są po prostu magiczne. Ja nigdy ich nie odpuszczam... Pozdrawiam niedzielnie, Kasiu! :)
Nie wiem jakim cudem przegapiłam Twój wpis. Ale to może dlatego, że u mnie też czas pędzi jak szalony i nawet nie wiem kiedy mijają mi kolejne dni. Widzę, że dużo się u Ciebie dzieje. Twoja córeczka wyszła wspaniale na tym zdjęciu z kotkiem. Przytoczonych przez Ciebie książek nie czytałam, może kiedyś... Pozdrawiam serdecznie
Konbanwa, Kasia. (It's 20:30 here.) The model is so lovely with the cute kitten. Photo studios that capture natural expression of children are popular here. Do people visit grave customarily in November? We usually do so on Obon (three days of mid-August) when ancestors’ spirits come back, and Autumn Equinox week. I would listen to “Where Have All the Flowers Gone” together with “Blowing in the Wind” covered by PPM. Humans can’t stop fighting still now, the answer is still blowing in the wind. I love the two mug cups. I like to use cups with the design suggestive of the season. Have happy days ahead. Yoko
Czas znacznie przyśpieszył, a do końca roku zostało tak naprawdę niewiele... Wspaniale, że spotkałaś się ze znanymi autorami, super doświadczenie Kasiu 🙂 . Przecudne zdjęcia! Wszystkiego najlepszego. Mocno uściskam 😘🌹
Sesja świąteczna u Kasi wyszła fantastycznie, piękne zdjęcia. Bardzo podobają mi się Twoje zamglone zdjęcia, są pełne uroku i tajemniczości. Ja też lubię zielony kolor. Gdy mieszkałam z rodzicami, miałam pokój w zielonym kolorze, nawet bawełniane firanki były pofarbowane na zielono. Serdecznie pozdrawiam :)
Przepiękna fotorelacja. Z wielką przyjemnością zanurzałam się w tę malowniczą opowieść. Ten czas naprawdę biegnie jak szalony, niedowierzam, że już mamy koniec listopada... Zaraz grudzień do nas zawita... Ja również uwielbiam zieleń, jej wszystkie odcienie. Każdy ma w sobie ten nastrój, magię, zaprasza do danego świata. Pozdrawiam ciepło w te listopadowe dni 😊
Wspaniale, że byłaś na targach książki, poznałaś niesamowitych autorów i na konwencie anime <3. Świąteczna sesja zdjęciowa wyszła przesłodko <3 Kamieniołom Liban również miałam okazję zobaczyć :). Ciekawe miejsce, zawsze coś nietypowego w Krakowie :). Ten cmentarz starych pociągów też mnie kusi :D. Powodzenia z remontem Kochana, na pewno będzie wspaniały efekt końcowy <3
Ja też nadrabiam blogowe zaległości, jeszcze a grudzień wpadło mi tyle pracy że naprawdę nie wiem czy z tym wszystkim się wyrobię :D mam nadzieję, że w końcu twój remont się zakończy i pozostanie wspomnieniem z którego będzie się można śmiać. Podziwiam Cię, że w tym wszystkim uczysz się tych pięknych, ale jednak trudnych języków. Na targi książki sama chętnie bym pojechała, ale teraz to dopiero za jakiś czas pojadę... rodzinnie :D Sesja piękna, ja czekam na efekty naszej bo byliśmy w zeszłym tygodniu :) Nie mogę się doczekać, aż będę mieć już te kadry! Na konwencie byłam dwa razy, na Niuconie we Wrocławiu- bo najbliżej :D Świetne zdjęcia, super polecajki, piękny wpis Kochana! Serdecznie Cię pozdrawiamy i ściskamy! :)
Remonty rzeczywiście potrafią uprzykrzyć życie, ale potem... święty spokój na kilka dobrych lat 😅. Zapisałam sobie w kajeciku Twoje lektury. Jak zdobędę, będą idealne na zimowe wieczory. Przepiękne zdjęcia. Zachwycam się każdym z nich 🤩!!!
Wow Ksiu, ile się u Ciebie dzieje :) Remont, nauka nowych języków, książki, spotkania z autorami – naprawdę imponujące! Podziwiam, że mimo tylu obowiązków znajdujesz czas na swoje pasje i hobby. A te zdjęcia z sesji świątecznej – po prostu urocze! 😊 Uwielbiam Twoje opowieści o książkach, szczególnie o Kacprze Ryxie, to zdecydowanie seria, którą muszę nadrobić! Zgadzam się, takie spotkania z autorami to coś wyjątkowego – po prostu magia! I jak zawsze, Twoje spacery po Krakowie i okolicach są niesamowite, czuję się, jakbym tam była! Życzę Ci mnóstwa sił na dalszy remont i jeszcze więcej cudownych chwil z książkami i pasjami! Pozdrawiam serdecznie :)
Ale pięknie wyszła ta sesja zdjęciowa :) Jest jakaś magia w tych oświetlonych świecami cmentarzach- szczególnie wieczorem. Ja jak to ja- odłożyłam wizyty na grobach bliskich. Nie lubię tych tłumów na cmentarzach, lansu z wiązankami (nie mówię że wszyscy, ale mam wrażenie że niektórzy się na tym najbardziej skupiają, kto co przyniósł na grób) czy pokazów mody cmentarnianek :D Mam nadzieję że remont się skończy u Ciebie jak najszybciej :) Pozdrawiam
Ale się u Ciebie dużo dzieje :) sesja zdjęciowa urocza, spotkania z pisarzami to coś wyjątkowego, dziękuję za rekomendacje książkowe i piękne fotorelacje :) pozdrawiam serdecznie :)
Nareszcie jesteś Kasiu. Piękny, pozytywny post. Ja z językami różnie - odkurzam łacinę, uczę się greki klasycznej , odkurzam też angielski. Co do remontu - sam wiem jak to z nimi jest. We wrześniu u nas mieszkała przez ponad dwa tygodnie Siostra z Siostrzeńcem, bo właśnie mieli remont, taki dość poważny też. Przesyłam serdeczne pozdrowienia .
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Jardianie :) również pozdrawiam
UsuńBardzo się cieszę że jesteś znowu Kasieńko. Wszystko jest u Ciebie piękne...zacząwszy od córeczek poprzez piękne i wzruszające teksty i zdjęcia. Z książek które wymieniłaś czytałam dwie ostatnie bo góry to jedna z moich miłości...
OdpowiedzUsuńNie choruj proszę :-)
Stokrotka
Dzięki Stokrotko postaram się. Uściski i do zobaczenia u Ciebie
UsuńBardzo się cieszę że jesteś znowu Kasieńko. Wszystko jest u Ciebie piękne...zacząwszy od córeczek poprzez piękne i wzruszające teksty i zdjęcia. Z książek które wymieniłaś czytałam dwie ostatnie bo góry to jedna z moich miłości...
OdpowiedzUsuńNie choruj proszę :-)
Stokrotka
Kasiu, z panią Marią jesteście podobne nawet!
OdpowiedzUsuńPodziwiam za cierpliwość do remontów, ale rozumiem, że z powodu choroby nie mieliście wyboru. Dobrze, że znalazłaś czas i siły na te wszystkie spotkania, jesienią potrzebujemy takich akcentów!
Uściski dla Ciebie i dziewczynek:-)
Dzięki bardzo Jotko :) Jakoś się trzymam jeszcze. Ściskam mocno ♥️
UsuńKasiu bardzo się cieszę, że wróciłaś ❤️Piękna sesja zdjęciowa. Ja w tym roku nie mogłam niestety być na targach, ale miło patrzeć na Twoje migawki z tego wyjątkowego wydarzenia🙂 Również kocham kubeczki ❤️Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi🤗
OdpowiedzUsuńAgnieszko bardzo dziękuję Kochana za ciepłe słowa. Na pewno pomogą. Do zobaczenia u Ciebie
UsuńCudownie, że udało ci się spotkać na targach książki Pana Mariusza. Jakie piękne wspomnienia!
OdpowiedzUsuńTak Wiolu, piękne są. Dziękuję za pamięć Kochana. Uściski
UsuńWitaj Kochana :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że uczysz się japońskiego i chińskiego!
Z trzech języków - koreańskiego, japońskiego i chińskiego - najbardziej podoba mi się brzmienie tego ostatniego.
Kiedyś zapisałam się na kurs internetowy języka koreańskiego ale wytrwałam tylko 2 miesiące xD
Niestety nie pamiętam ile kosztował mnie ten kurs
A Ty uczysz się z książki do nauki języka czy wybrałaś inny sposób?
Kubki rzeczywiście śliczne.
Ciekawe książki polecasz. Zastanowię się nad przeczytaniem.
Ale cudna Bożonarodzeniowa sesja!
Jeśli chodzi o Twoje posty na mim blogu:
Oglądałam już My Name! Ja tez lubię tą aktorkę i do tego jej partnera w dramie -Ahn Bo Hyuna.
Polecam Ci koreański serial NAvillera. Wkleję krótką recenzje z mojego bloga:
Navillera to opowieść o dwóch bohaterach. Pierwszym jest Chae Rok, 23-letni utalentowany tancerz baletowy, a drugim 70-letni Deok Chool, który chce pobierać lekcje baletu.
Trener Chae Roka zarządza by ten został instruktorem tańca starszego pana, jednak chłopak nie jest zachwycony tym pomysłem. Nie on jeden zresztą - prawie cała rodzina jest przeciwna uprawianiu baletu przez Deok Choola, ponieważ, jak argumentują, powinien on "starzeć się z godnośćią"
Czy młody ambitny Che Rok i pełen optymizmu staruszek znajdą wspólny język?
Podobał mi się również wątek dawnego kolegi tancerza, który obwiniał go o zaprzepaszczenie kariery piłkarza.
Ta drama chwyta za serce i nie chce puścić.
Navillera to wzruszająca i ciepła opowieść o pasji, rodzinnych więzach oraz przyjaźni.
Całości dopełniają piękne sceny tańca oraz poruszająca muzyka.
Zachęcam do oglądania!
Ocena: 5/5
Dzięki za polecenie Mr Plankton. Na pewno obejrzę :)
Pozdrawiam serdecznie!
Hej Kochana, dzięki za odwiedziny i miłe słowa. Uczę się japońskiego i chinskiego na Duolingo ale mam też książki po polsku do japońskiego. W internecie jest dużo materiałów do nauki japońskiego ale po ang. Serdecznie pozdrawiam
UsuńOh, you do have a great way of a months worth of blogging in one post! So happy to see it. I enjoyed reading about the authors you met. Such lovely photos of the cat and your daughters as well. And thanks for getting insight of the grave yard you visted as well. Such lovely fall photos. You have been so busy and still finding time to learn so many languages. A friend of mine who had visited China when she was a girl was so excited because she had studied Chinese letters, but when she got there they had decided to start with a different way of some of the letters. I know I would never get the script down in any of those languages, but listening to the language is quite different and I pick up words in Chinese that I understand more so than those in Korean. Wishing you all the best with your languages and adventures in life. Thank you so much for your comments. I love reading them. Thank you for reading. Unfortunately, as of late we have had family in the hospital and I feel I can't write as much as I would want, but I still plow along. In a sense, I feel my characters are my closest friends and I want to find out what is going on with them too. Thanks again for being here. All the best to your library world and your journey in so many things.
OdpowiedzUsuńHello Ellie, thank You for amazing long comment. You are really lovely person. Hugggs from Poland ♥️♥️♥️
UsuńBardzo lubię czytać Twoje posty i zawsze niecierpliwie na nie czeka. Czas pędzi jak szalony. Niedawno publikowałam zdjęcia październikowe a już za moment będę się zastanawiać jakie wybrać na listopad.
OdpowiedzUsuńUwielbiam kupować różne duperelki, w Pepco jeszcze nie byłam, ale Action u mnie otworzyli i też jest całkiem fajny ;)
Dzięki Aniu za miłe słowa i za wizytę. Już zaraz grudzień. Nie mogę uwierzyć. Ściskam mocno ♥️
UsuńJak ja lubię czytać Twoje posty, są pełne takiej wyjątkowo pozytywnej energii! Widzę, że dużo pięknych rzeczy się u Ciebie wydarzyło, cieszę się Twoją radością 😘 Kacpra Ryxa mam i czytałam, poznałam tę postać jakieś 8 lat temu(nie pamiętam dokładnie...) dzięki mojej Anetce z Krakowa. Bardzo fajnie pisze Pan Wollny🧡 Chińskiego próbuje uczyć się na duolingo ale bardziej fonetycznie, bo znaki to już nie na mój mózg 🙈 Ale podoba mi się i wymowa jest dla Polaków chyba łatwiejsza niż w japońskim. Moja córka uczyła się japońskiego od 7 klasy, sama, opanowała całą hiragane i podstawy, co teraz jej się bardzo przydaje na studiach💓A ja jestem z niej taka dumna, że potrafi być konsekwentna w swoich marzeniach i dążeniach,nie poddaje się (bo rok temu nie dostała się na studia więc w tym roku zdawała jeszcze 2 rozszerzenia na maturze srby sobie podnieść ilość punktów, no i się udało 💓)
OdpowiedzUsuńKoreanski bardzo mi się podoba, zarówno mówiony jął i hangul, ale to już też-poza moimi możliwościami intelektualnymi 🙈🤭 Fajnie jest uczyć się języków, bardzo podziwiam Cię że się uczysz i trzymam kciuki, żeby Ci dobrze szło 😘
Zdjęcia jak zawsze przepiękne i klimatyczne! Współczuję Ci tylko tego remontu... Wiem jak to wymęcza, ja tylko piecyk w łazience miałam wymieniany a też myślałam że oszaleje... Ale z tego co piszesz, to juz raczej bliżej końca niż dalej! Trzymam kciuki! Ściskam Cię serdecznie 😘
Jejku bardzo gratuluję twojej córce! Wspaniałe! Tak się cieszę, że udało jej się dostać. Musi być bardzo zdolna i dzielna. Ja już się czuje za stara na takie studia. Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa Kochana. Ja bardzo lubię uczyć się tych ich znaków, choć jest ich dużo, ale taki mam cel w życiu nauczyć się kanji i japońskiego. Mnie też się bardzo koreański podoba. Wciągam te ich seriale jak nie wiem co. To znaczy te lepsze. Za romansami nie przepadam. Ściskam Was mocno Kochana i kibicuję córce.
UsuńJak nie piszesz to nie piszesz...Ale jak napiszesz...To petarda !! ;o)
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana. Twoje wpisy zawsze mnie podnoszą na duchu i poprawiają humor. Jesteś Petarda wiesz? ❤️❤️❤️ Taka babcie jak Ty chciałoby się mieć.
UsuńKasieńko Kochana💚
OdpowiedzUsuńwspaniale Cię znów czytać ! ..tak, czas pędzi jak szalony.. tyle się dzieje u Ciebie Kasieńko, że trudno nadążyć i ustosunkować do jednej rzeczy.. więc po trochu o wszystkim.. najważniejsze, że w tym wszystkim świetnie sobie radzisz.. jesteś niesamowita z naukami języków, podziwiam Cię Kochana, we wszystkim co robisz..
.. spotkania miałaś fantastyczne z panią Marią Gąsienicą - Zawadzką i panem Mariuszem Wollnym.. i spotkanie z Katarzyną Clio Gucewiczna na konwencie anime w Krakowie, po prostu świetnie!
Julcia jest cudowną modelką, przepiękne zdjęcia Córci 🤩
Twoje zdjęcia zasnute mgłą są rzeczywiście epickie, uwielbiam je, a zachód słońca skradł moje serce..💖 muzyka świetna! ..
- pozdrawiam Cię Kasieńko najserdeczniej i najcieplej, ściskam mocno
życzę cudowności Tobie i Twoim pięknym Córciom, zdrówka dla całej Rodzinki!
🤗😘🥰🍀🍁🍂🍃
Kochana Anulko bardzo dziękuję za moc ciepłych słów. Dużo zdrowia Ci życzę. Przytulam mocno
UsuńFajnie, że mogłaś osobiście spotkać tak wielu autorów, których książki uwielbiasz - wspaniała sprawa.
OdpowiedzUsuńMgła na Twoich zdjęciach z Lubania wygląda fascynująco, Epitafium (KC to jeden z moich ulubionych zespołów tak przy okazji) doskonale by do niej pasował :)
A ten listopad w tym roku rzeczywiście jakiś taki szybki, jakby gdzieś pędził albo przed czymś uciekał - nie wiem jak tam starzy górale, ale starzy Podlasianie mówią, że zima w tym roku przyjdzie szybko i będzie mroźna.
Serdeczności Kasiu
db
No widzisz jak trafiłam z tym King Crimson. Bardzo Ci dziękuję Deep. Super że jesteś.
UsuńPotrafisz bardzo optymistycznie przekazywać emocje. To jest naprawdę sztuka. Kawałki z Grzegorzem Turnauem super!!! Dla mnie najfajniejszy kawałek to Sanah i Turnau w wykonaniu piosenki "Znów wędrujemy" Krzysztofa Baczyńskiego, który opisuje swoje wspomnienia w Chorwacji, gdzie się zakochał nie tylko w Adrii ale takze w kobiecie. I wbrew pozorom nie chodzi tu o Warszawę i okres wojny. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Kris. Miło mi że podoba Ci się mój styl pisania i że udziela Ci się pozytywna energia. Wszystkiego dobrego i do zobaczenia na twoim blogu.
UsuńKasiu kochana, sama nie wiem od czego zacząć, tyle tu nowych informacji...
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, szacun i podziw za naukę obcych języków... i to jakich! Podziwiam szczerze.
Po drugie wyczuwam w Twoich literkach dużo optymizmu i radości i myślę, że mimo choroby, remontu i braku czasu, masz się całkiem nieźle, o czym świadczy zresztą uśmiech na Twoich zdjęciach. I to wszystko bardzo mnie cieszy :)
Poza tym, cudowne są te fotki z sesji zdjęciowej, takie klimatyczne, ciepłe i do przytulenia... jakoś świętami mi zapachniało po ich obejrzeniu :)
Cieszę się również, że mogłam Cię zobaczyć, wyglądasz wspaniale.
Dlatego mocno Cię przytulam i serdecznie pozdrawiam.
Iwonko Kochana nawet nie wiesz jak mi się miło czyta twoje komentarze. Cieszę się że tak je odbierasz. Staram się godzić wszystko jak mogę. Teraz mam nadzieję przyspieszymy z remontem żeby się wyrobić do świąt. Nie wyobrażam sobie mieć takiego bajzlu w święta. Przytulaski ♥️♥️♥️
UsuńWhat a wonderful update on everything you've been up to! It sounds like you've been juggling a lot, from renovations to learning languages and meeting authors. It must have been magical to meet Maria Gąsienica-Zawadzka and Mariusz Wollny—what an unforgettable experience! I also love the way you describe the Book Fair and your passion for literature. Your photoshoot with Julka and the cat sounds so fun and festive! Wishing you much success with the ongoing renovations and hope you find time to enjoy the little moments. Wishing you a great week!
OdpowiedzUsuńThank You very much for warm and kind words Melody. All the best Dear Friend.
UsuńChętnie czytam Twoje posty. Najbrdziej z tego wpisu podobają mi się zdjęcia drzew we mgle <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)
Dziękuję bardzo. A Ty wspaniale malujesz. Obrazy są niesamowicie profesjonalne. Ściskam mocno
UsuńTeż lubię kupować kubki w Pepco. :) Piękne zdjęcia z wycieczek, spacerów i wędrówek.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Urocznico :) Ściskam mocno i do zobaczenia u Ciebie
UsuńAleż fantastyczny post!
OdpowiedzUsuńZaczytałam się w Twoich relacjach tak bardzo, że zdziwiłam się, że już koniec:) zrobiłam to prawie na jednym oddechu i zastanawiam się czy Twoja doba ma tyle samo godzin co moja🤔
Jak to jest możliwe, że to wszystko ogarniasz? Jesteś niesamowita a Twoja aktywność godna podziwu!
Kasiu, jestem pod wrażeniem wszystkiego co robisz i Twojego pozytywnego nastawienia do życia.
Jesteś wielka!!!
Uściski serdeczne dla Ciebie 🤗
Ps. Kupiłam identyczny kubeczek, na korkowej podstawce:)
Maminku Kochany bardzo fajna ciepła z Ciebie osóbka. Dziękuję za tak ciepłe słowa. Mocno Cię tyle do serca za tę motywację. Gdybyś miała chwilę i ochotę poczytaj opowiadanie Idąc pod prąd które jest na moim drugim blogu Kasiny świat. Linki znajdziesz pod ostatnim postem na tamtym blogu. Dziękuję bardzo za pamięć.
UsuńWitam Kasiu!!! nie wiem od czego zacząć tyle się u Ciebie dzieje. Przede wszystkim podziwiam Cię za tak wiele aktywności i chylę czoła, że chcesz się zmierzyć z tyloma językami. Ja tłukę francuski i zapominam na drugi dzień :)(wiek?) Tak wiele miejsc pięknych pokazałaś. Nie mogę się napatrzeć. A sesja świąteczna przepiękna i już wprowadza tę atmosferę, którą tak wszyscy kochamy. Bardzo Ci dziękuję za ucztę dla ucha. Kocham tę muzykę. Serdecznie Cię pozdrawiam:):)
OdpowiedzUsuńCześć Kochana 😀 Super że tu zaglądasz. Merci merci merci. Też się kiedyś uczyłam francuskiego. Nie jest łatwy. Nadal lubię posłuchać Celine Dion albo Lary Fabian po francusku. Kiedyś ogladnelam wszystkie filmy z moim ukochanym Delonem. Tak mi smutno że umarł tak wspaniały aktor. Trzymaj się ciepło Kochana
UsuńKasiu dzieje się u Ciebie! Poza pięknymi listopadowymi plenerami, spotkaniami z autorami ulubionych książek, targami anime, cudną sesją świąteczną Julki, remont w domu, który przecież tak absorbuje! Dbaj o siebie Kochana, by choróbska trzymały się z dala! Dużo ciepła i serdecznych pozdrowień posyłam!
OdpowiedzUsuńAnita
Dziękuję Anitko. Staram się wspierać te moja marna odporność jak tylko mogę. Ten remont to już mi się śni nocami mówię Ci. Dziękuję za twą obecność.
UsuńWitaj Kasieńko! Dziękuję za bardzo klimatyczny wpis. Dużo w nim ciekawostek i muszę przyznać, że Twój wachlarz zainteresowań jest imponujący. Żadnej z wymienionych książek nie czytałam, tym bardziej wydają mi się ciekawe, bo sama kocham góry i wędrowanie.
OdpowiedzUsuńBardzo podobała mi się sesja Julci i sama robię zdjęcia dzieciom, które później w aplikacji można zamienić w kartkę świąteczną. Myślę, że to najpiękniejsze pamiątki. 😍 I najwyższy czas je przyszykować!
Żeby odsłuchać muzykę wrócę tu niebawem. Póki co życzę pięknego weekendu 🤗
Bardzo dziękuję Kochana ♥️ Pozdrawiam serdecznie
UsuńWitaj jesienną szarugą Kasiu
OdpowiedzUsuńDobrze, że już jesteś, że mogę nareszcie przeczytać Twoją długaśną opowieść. Piszesz raz na jakiś czas, ale za to jak....
Masz tyle zainteresowań i jeszcze te języki. Kiedy masz na to wszystko czas?
Zdjęcia jak zawsze zachwycają, zwłaszcza te zamglone...
Pozdrawiam szumem deszczu
Kasiu, spóźnione, ale najcieplejsze życzenia imieninowe.
UsuńNiech każdego dnia życie na nowo zachwyca Cię tym co niepowtarzalne i jedyne. Niech los obdaruje Cię czymś nowym i jeszcze piękniejszym. Niech uśmiecha się do Ciebie król Słońce.
Wszystkiego co najlepsze Kasiu
Bardzo dziękuję Ismenko za piękne życzonka ♥️♥️♥️
UsuńWitaj Kochana Kasiu! Wspaniały wpis, uwielbiam takie dlugie posty, choć czasem nie wiem, od czego zacząć komentarz. Cieszę się, że udały Ci się spotkania z Autorami, to naprawdę są wspaniałe chwile! Sesja również śliczna - piękna Julia i zdolna pani Kasia.
OdpowiedzUsuńBardzo podziwiam, że uczysz się japońskiego i chińskiego, choć dla mnie japoński jest już bardzo twardy, jakiś sztywny - fajnie określiłaś ten chiński. :)
Bardzo szybko leci czas, naszego życia i tych, którzy od nas odeszli... To jest po prostu niesamowite. Miałam okazję widzieć pp. Skrzyneckiego, Grechutę i p. Demarczyk - to pozostało we mnie do dzisiaj.
Masz w Krakowie wiele atrakcji i możliwości. Warto i trzeba korzystać.
Piosenki piękne, uwielbiam Zakopower i innych artystów. No i rzadko kiedy udaje mi się oprzeć piękności kubków z Pepco, teraz przed świętami, jest wiele pięknych wzorów i kolorów. Najpierw kupuję do klasy, potem przynoszę do domu...
Remont się skończy i będziesz mieć ładnie i wygodnie!
Obecnie czytam dwie książki p. Ewy Woydyłło i nową powieść Haruki Murakiemiego i czekam aż skończy się listopad.
Dziękuję z całego serca za Twoją obecność na moim blogu, posyłam moc uścisków i serdecznych pozdrowień! Dobrego czasu, pewnie jeszcze wrócę!
Cześć Asiu Kochana. Tak się cieszę, że lubicie moje posty i czekacie na nie. Jeśli chodzi o japoński to jak krzyczą to faktycznie może wydać się nieprzyjemny, ale tak naprawdę to język miękki. Mają dużo miękkich spółgłosek. Z tego, co wiem od koleżanki pisarki to oni rzadko krzyczą, a przynajmniej nie w przestrzeni publicznej. Mnie się kiedyś wydawało, że to bardzo krzykliwy niemiły dla ucha język, jednak gdy się człowiek wsłucha okazuję się że jest inaczej. Jak się nazywa nowa książka Murakamiego? Ja kończę czytać jego książkę pt. Pierwsza osoba liczby pojedynczej. Wspaniała.
UsuńKasiu, u Ciebie nigdy nie wieje nudą! Remontów ja szczerze nie znoszę, ale koniec końców efekt rekompensuje wszystkie grymasy i niedogodności. Fajnie, że wybrałyście się na taką świąteczną sesję, takie profesjonalne zdjęcia muszą być wyjątkową pamiątką na długie lata. Czasem mnie kusi, by samemu zafundować sobie takową, pożyjemy- zobaczymy. W Twoich spacerach widać chyba każdą emocję, ale wieczorne przechadzki po cmentarzu przy Wszystkich Świętych są po prostu magiczne. Ja nigdy ich nie odpuszczam...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam niedzielnie, Kasiu! :)
Bardzo bardzo dziękuję za pozytywne słowa Maksiu. Życzę pomyślności na studiach i na praktyce w szpitalu. Dużo zdrowia
UsuńNie wiem jakim cudem przegapiłam Twój wpis. Ale to może dlatego, że u mnie też czas pędzi jak szalony i nawet nie wiem kiedy mijają mi kolejne dni. Widzę, że dużo się u Ciebie dzieje. Twoja córeczka wyszła wspaniale na tym zdjęciu z kotkiem. Przytoczonych przez Ciebie książek nie czytałam, może kiedyś... Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że znów trafiłaś. Cieszę się Karolciu. Trzymaj się tam na studiach.
UsuńKonbanwa, Kasia. (It's 20:30 here.) The model is so lovely with the cute kitten. Photo studios that capture natural expression of children are popular here. Do people visit grave customarily in November? We usually do so on Obon (three days of mid-August) when ancestors’ spirits come back, and Autumn Equinox week. I would listen to “Where Have All the Flowers Gone” together with “Blowing in the Wind” covered by PPM. Humans can’t stop fighting still now, the answer is still blowing in the wind. I love the two mug cups. I like to use cups with the design suggestive of the season. Have happy days ahead.
OdpowiedzUsuńYoko
Ohayo gozaimasu Yoko san 😀 Nice to see You here again. Yes we visit graves in november for two days. Have a great time Dear.
UsuńCzas znacznie przyśpieszył, a do końca roku zostało tak naprawdę niewiele...
OdpowiedzUsuńWspaniale, że spotkałaś się ze znanymi autorami, super doświadczenie Kasiu 🙂 . Przecudne zdjęcia! Wszystkiego najlepszego. Mocno uściskam 😘🌹
Bardzo dziękuję Lutanko. Super że Jesteś. Sciskam mocno ♥️
UsuńSesja świąteczna u Kasi wyszła fantastycznie, piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się Twoje zamglone zdjęcia, są pełne uroku i tajemniczości.
Ja też lubię zielony kolor. Gdy mieszkałam z rodzicami, miałam pokój w zielonym kolorze, nawet bawełniane firanki były pofarbowane na zielono.
Serdecznie pozdrawiam :)
Witaj Haniu bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Zielony jest czadowy. Przytulaski
UsuńPrzepiękna fotorelacja. Z wielką przyjemnością zanurzałam się w tę malowniczą opowieść. Ten czas naprawdę biegnie jak szalony, niedowierzam, że już mamy koniec listopada... Zaraz grudzień do nas zawita... Ja również uwielbiam zieleń, jej wszystkie odcienie. Każdy ma w sobie ten nastrój, magię, zaprasza do danego świata.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło w te listopadowe dni 😊
Bardzo dziękuję Kochana. Też chętnie do Ciebie zaglądam.
UsuńWspaniale, że byłaś na targach książki, poznałaś niesamowitych autorów i na konwencie anime <3. Świąteczna sesja zdjęciowa wyszła przesłodko <3
OdpowiedzUsuńKamieniołom Liban również miałam okazję zobaczyć :). Ciekawe miejsce, zawsze coś nietypowego w Krakowie :). Ten cmentarz starych pociągów też mnie kusi :D.
Powodzenia z remontem Kochana, na pewno będzie wspaniały efekt końcowy <3
Daj znać gdy znów będziesz w Krakowie to połazimy razem. Może i mnie uda się kiedyś Ciebie odwiedzić. Trzymaj się ciepło Kochana
UsuńJa też nadrabiam blogowe zaległości, jeszcze a grudzień wpadło mi tyle pracy że naprawdę nie wiem czy z tym wszystkim się wyrobię :D mam nadzieję, że w końcu twój remont się zakończy i pozostanie wspomnieniem z którego będzie się można śmiać. Podziwiam Cię, że w tym wszystkim uczysz się tych pięknych, ale jednak trudnych języków. Na targi książki sama chętnie bym pojechała, ale teraz to dopiero za jakiś czas pojadę... rodzinnie :D Sesja piękna, ja czekam na efekty naszej bo byliśmy w zeszłym tygodniu :) Nie mogę się doczekać, aż będę mieć już te kadry! Na konwencie byłam dwa razy, na Niuconie we Wrocławiu- bo najbliżej :D Świetne zdjęcia, super polecajki, piękny wpis Kochana! Serdecznie Cię pozdrawiamy i ściskamy! :)
OdpowiedzUsuńHej Kochana tez bardzo jestem ciekawa Waszej sesji. Na pewno będzie cudna 😍😍😍 Serdecznie dziękuje za piękny komentarz.
UsuńRemonty rzeczywiście potrafią uprzykrzyć życie, ale potem... święty spokój na kilka dobrych lat 😅.
OdpowiedzUsuńZapisałam sobie w kajeciku Twoje lektury. Jak zdobędę, będą idealne na zimowe wieczory.
Przepiękne zdjęcia. Zachwycam się każdym z nich 🤩!!!
Dziękuję bardzo Kochana! Miło się czyta takie komentarze. Super motywacja. Pozdrawiam serdecznie
UsuńWow Ksiu, ile się u Ciebie dzieje :) Remont, nauka nowych języków, książki, spotkania z autorami – naprawdę imponujące! Podziwiam, że mimo tylu obowiązków znajdujesz czas na swoje pasje i hobby. A te zdjęcia z sesji świątecznej – po prostu urocze! 😊 Uwielbiam Twoje opowieści o książkach, szczególnie o Kacprze Ryxie, to zdecydowanie seria, którą muszę nadrobić! Zgadzam się, takie spotkania z autorami to coś wyjątkowego – po prostu magia! I jak zawsze, Twoje spacery po Krakowie i okolicach są niesamowite, czuję się, jakbym tam była! Życzę Ci mnóstwa sił na dalszy remont i jeszcze więcej cudownych chwil z książkami i pasjami! Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńAle pięknie wyszła ta sesja zdjęciowa :)
OdpowiedzUsuńJest jakaś magia w tych oświetlonych świecami cmentarzach- szczególnie wieczorem.
Ja jak to ja- odłożyłam wizyty na grobach bliskich. Nie lubię tych tłumów na cmentarzach, lansu z wiązankami (nie mówię że wszyscy, ale mam wrażenie że niektórzy się na tym najbardziej skupiają, kto co przyniósł na grób) czy pokazów mody cmentarnianek :D
Mam nadzieję że remont się skończy u Ciebie jak najszybciej :)
Pozdrawiam
Ale się u Ciebie dużo dzieje :) sesja zdjęciowa urocza, spotkania z pisarzami to coś wyjątkowego, dziękuję za rekomendacje książkowe i piękne fotorelacje :) pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń