Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

Wdzięczność ❤️❤️❤️

Obraz
  Witajcie Kochani  Dziękuję za każde pozostawione tutaj ciepłe słowo i oczywiście Waszą obecność, która jest bezcenna i niezmiennie dodaje skrzydeł, kiedy zaczyna mi ich brakować. Wasza obecność jest dla mnie najważniejsza. Bez Was nie byłoby tego miejsca, to się również tyczy starego bloga Kasiny świat. Wasze słowa potrafią tyle zmienić i niejednokrotnie poprawić mi kiepski humor. Ostatnio rzadko coś publikuje i to nie za bardzo mi się podoba. Wolałabym być częściej. Różne zawirowania w życiu mnie spowalniają i blokują swobodny przepływ myśli. Kiedyś pisałam jak najęta, potrafiłam stworzyć kilka postów w miesiącu. Czasem jest tak, że zapale się do pisania, bo niby w głowie pomysł jest i to niejeden, a gdy przyjdzie przelać to tutaj to nagle jakoś dziwnie wszystko umyka jakbym miała tam zupełną pustkę. Okropnie mi się to nie podoba, a także to, że nie mogę nic na to poradzić. Czuję się źle z tym, że tak mało mnie tutaj i tam również, bo przecież obiecałam Wam, że będę tu częś...

Z cyklu : Nie zapomnisz mnie nawet po śmierci - część 7

Obraz
Posłuchajcie proszę muzyki, którą dziś zamieściłam.    Część 7  Ta parszywa nikczemna noc  Jamie Wilson próbował nie płakać, choć było mu teraz niewyobrażalnie ciężko. Już dawno nie czuł się tak źle jak w tym momencie. Jego obolałe serce prawie umierało pod naporem masy negatywnych emocji, które wypełniały jego wnętrze po brzegi. Słaby, rozżalony i przerażony pędził luksusowym samochodem Japończyka na spotkanie z siostrzeńcem, który czekał na nich w miejscu uprowadzenia Beth. Gdy ją porwali znajdowali się na Kent Avenue na parkingu przed wielkim białym budynkiem należącym do jakiejś firmy.  W pobliżu były tory kolejowe, liczne słupy energetyczne, a nieco dalej płynęła rzeka Fraser, nad którą rozpościerał się ogromny biały most. I ona i Winnie zostali pozbawieni przytomności, ale zabrano tylko ją i wszelki ślad po niej zaginął. Jamie ledwo oddychał, tak go bolało w środku, uścisk w klatce piersiowej był po prostu nieznośny. Miał wrażenie że lada moment padnie na...