Fotograficzne wspomnienia z wakacji
Hej Kochani Blogerzy Witam Was i przepraszam, że dopiero teraz do Was wracam. Po wakacyjnej przerwie porządnie mnie rozłożyło wstrętne chorobsko i w sumie nadal mnie trzyma kaszel. Skutki klimatyzacji w pociągach i picia zimnych napojów w upalne dni. Na rozpoczęcie roku szkolnego u Julki poszłam zasmarkana, choć było ciepło. W klasie panował taki zaduch, że jedna z mam zemdlała, a jej córka prawie wpadła w panikę. Na szczęście w porę ją złapali ( inni tatusiowie) i nie uderzyła głową o podłogę. Podobnie było podczas zakończenia roku szkolnego. Ledwo dało się oddychać na sali gimnastycznej i kilka osób uciekło na nieco chłodniejszy korytarz. Akademia pożegnalna dla 8 klas w ogóle została odwołana i spotkania odbyły się w klasach. Jednym słowem całe wakacje były koszmarne pod względem upałów i emocji związanych z przyjęciem do nowej szkoły Leny. Oczekiwanie na wyniki rekrutacji skutecznie nadwyrężyło moje nerwy. Tyle czekania i nerwów, a potem wydawania kasy na podręczniki. Sz...