Barwny świat Van Gogha - relacja z wystawy
Witajcie Kochani
Dziękuję za obserwowanie, odwiedziny oraz komentowanie. Witam serdecznie Nowych Czytelników jak i Tych, którzy odwiedzają mnie od dawna i Tych, które są tu cały czas, przemiłe Blogerki i Blogerów. Cieszę się, że Jesteście. Razem współtworzymy te miejsce. Kilka blogów, na które lubiłam zaglądać niestety już nie działają od pewnego czasu, ale mam nadzieję, że ich zacne autorki kiedyś wrócą do pisania.
Dziś opowiem o niesamowitej multi sensorycznej wystawie poświęconej Vincentowi Van Goghowi, którą nadal można oglądać w Krakowie w starym Hangarze w Czyżynach. Jako wielka fanka tego malarza nie mogłam sobie odmówić takiej przyjemności. Na wystawie byłam w czerwcu z mężem z Julką i najstarszą Dominiką. Muszę się jeszcze raz wybrać na tę wystawę zanim ją zdejmą. Ta wystawa to prawdziwa uczta dla prawdziwych wielbicieli twórczości van Gogha. Ja jestem jego fanką od 12 roku życia - podobnie mam z muzyką Mozarta. Kocham sztukę w pełnym tego słowa znaczeniu. Cała nasza rodzinka wręcz oniemiała na widok oryginalnych słoneczników i innych jego dział. Na początku wizyty odbyliśmy niezwykłą podróż wgłąb dzieł artysty dzięki specjalnym okularom i słuchawkom. Fantastyczne wrażenia, choć najpierw trochę bolała mnie głowa, za drugim razem już mniej. Wsiadasz na żaglówkę, przepływasz jezioro, oglądasz przepiękne rozgwieżdżone niebo, następnie spacerujesz wąskimi uliczkami miasteczka. Nagle otwierają się przed Tobą bosko skrzypiące drzwi i możesz przekroczyć próg słynnej kawiarni znanej z obrazu "Nocna kawiarnia". Oglądasz jej ciepłe rozświetlone wnętrze, w środku jest kelner i para rozmawiająca przy stoliku. Kolejnym pomieszczeniem do którego wchodzimy jest pokój artysty, w którym spędził sporo czasu. Pokoj ten jak wiecie także został uwieczniony na jednym z dzieł van Gogha i zachwyca do dziś. Gdy otwiera się okno możemy wyjrzeć na zewnątrz. Niespodziewanie przenosimy się na pole - takie na którym rośnie zboże - a nocne niebo przecina chmara czarnych ptaków, słychać ich skrzeczenie. To koniec pierwszej części wystawy. Zanim przejdziemy na największą salę - na ścianach przewijają się obrazy artysty, a w tle głos czyta listy Vincenta do brata Theo - możemy sobie zrobić zdjęcie we wspomnianym wcześniej pokoju artysty. Fantastycznym pomysłem było odwzorowanie oryginalnego pokoju, żeby odwiedzający mogli sobie strzelić pamiątkową fotkę w tym pomieszczeniu. Mieliśmy takie zdjęcia, ale niestety nam przepadły... Jest zatem powód żeby znów odwiedzić tę wystawę nieziemską o Van Goghu.
Po drodze do dużej sali
Patrząc na słoneczniki van Gogha zawsze się uśmiecham
Ale nie umiem namalować podobnych
Jak twierdzi moja Kochana Ophie największa gratka na tej wystawie to właśnie ta ogromna ciemna sala, gdzie można delektować się tymi arcydziełami wyświetlanymi na ogromnych ekranach odpoczywając na wygodnych pufach, można leżeć, spacerować albo siedzieć na schodach, które wydają nam się przesuwać - takie przynajmniej miałam odczucia gdy na nie weszłam. Zobaczymy tu około dwustu dzieł van Gogha, które następują jedno po drugim, co daje naprawdę ciekawe efekty. Raz jest jasno raz ciemno. Pobyt na tej sali wzruszył mnie dogłębnie, przede wszystkim listy - przesycone smutkiem wspomnienia i przeżycia - które Vincent skreślił dla brata. Teksty te w połączeniu z cudownymi obrazami wzruszają i robią niebanalne wrażenie. Julka była wręcz zachwycona tymi efektami i mieniącymi setkami barw ścianami. Poza nią było jeszcze kilkoro dzieci na sali. Najbardziej podobała jej się wycieczka multimedialna z użyciem okularów.
Kiedyś narysowałam mojej mamie kawiarnie oprawiłam i powiesiłam w kuchni, ponieważ kuchnia to było nasze ulubione miejsce gdzie razem gotowałyśmy, rozmawiałyśmy lub słuchałyśmy muzyki
Poniżej : Jeden z moich najukochańszych obrazów Vincenta "Most w Arles"
Kiedyś udało mi się zrobić bardzo podobną replikę. Szkoda że gdzieś przepadła.
Moje zdjęcia z telefonu nie oddadzą tej wspaniałej kolorystyki jaką ukazują przedstawione tam dzieła van Gogha
Pomyśleć, że człowiek tak smutny, nieszczęśliwy, zmęczony życiem naznaczonym troską, biedą oraz szaleństwem potrafił sprawić, że jego dzieła były tak radosne, pełne soczystych barw jakby istniało tylko to beztroskie życie
Były też smutne obrazy przedstawiające proste życie biedoty, więcej jednak były tych barwnych żywych ukazujących wspaniałe francuskie pejzaże.
Poniżej : Widzicie Julkę jak tam biega?
Chyba sobie zrobię prezent na urodziny i znów pójdę się pozachwycać 😃
Pokażę Wam jeszcze inne moje ulubione dzieła tego cudownego malarza. Zdjęcia pobrałam z Pinteresta
Poniżej : Pollard willows at sunset 1888
Poniżej: Nocna kawiarnia 1888
Prawda, że miło by było chwilę posiedzieć w takiej kawiarni 😀
Poniżej: Ogród za domem 1888
Poniżej: Szpital sw. Pawła 1889
Poniżej: Gospodarstwo w Prowansji
Poniżej : Stary młyn
Poniżej: Gwieździsta noc
Poniżej: Drzewko migdałowe
Poniżej: Żółty dom van Gogha w Arles
Poniżej: Letni wieczór 1888
Poniżej: Mosty na Sekwanie w Asnieres 1887
Poniżej: kościół w Arles
I trochę muzyki
Uwielbiam tego faceta i jego skrzypce
Contradanza
I coś Jana Sebastiana Bacha
Boccellego kocham zawsze i wszędzie
Poniżej: Wiek katedr z musicalu Notre dame de Paris
Kiedyś umiałam to na pamięć i jeszcze śpiewałam
To jest tak zaśpiewane że nieustannie mam ciarki
Dziękuję za uwagę
Gdybyśmy się już nie widzieli życzę Wam Wszystkim wspaniałych, radosnych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia
Żeby nikt w te Święta nie był samotny ani smutny ani zatroskany.
Szczęśliwego Nowego Roku!
Wczoraj ułożyłam z dziewczynami takie puzzelki
Parki narodowe
Kochana Kasiu - całą muzykę, którą dzisiaj podałaś uwielbiam!
OdpowiedzUsuńA co do Vincenta... Ah, po prostu zazdroszczę Ci tej wystawy! Kocham tego twórcę od dziecka, uwielbiam! Fascynujący artysta i człowiek. Wielką frajdę mi sprawiłaś publikując tę fotorelację.
Jedyne, czego nie lubię to... układanie puzzli... No, ale nie można lubić wszystkiego! Moja córka i jej tato kochają to robić, nawet chodzą na turnieje układania puzzli... Ja nie lubię i już. Widzę jednak, że puzzle są coraz ciekawsze tematycznie.
Kasiu, trzymaj się cieplutko, uściski dla Ciebie i Twoich córeczek, dobrego nowego tygodnia!
Jejku to gratki dla córki i jej taty. Muszą być w tym dobrzy. U mnie to zależy jakie puzzle. I trzeba mieć cierpliwosc. Kiedyś układałam Londyn 3000 el, to dopiero była zabawa. Mam nadzieję że ta wystawa o van Goghu będzie też we Wrocławiu to byś miała bliżej. Cieszę się że muzyka Ci podeszła tym razem. Przesyłam dużo ciepła Tobie i rodzince i zwierzątkom.
UsuńObcowanie ze sztuką jest niezwykłym doświadczeniem i przeżyciem.
OdpowiedzUsuńO tak Agnieszko! Święta prawda. Dziękuję bardzo.
UsuńJej, Kasiu, ale masz wspaniałe pasje - muzyka Mozarta, dzieła Vincenta. Ja z kolei jestem zielona, jeśli chodzi o malarstwo. Ale podobają mi się obrazy, które pokazujesz - co za kolory!
OdpowiedzUsuńFajnie, że zabierasz swoje dzieci na takie wystawy! Julka wygląda uroczo :)
W wolnej chwili przesłucham podane przez Ciebie utwory i dam Ci znać, jak mi się podobają :)
Pozdrawiam serdecznie
So amazing! Such splendid photos and more! Thank you for the beautiful post. So extraordinary! Such a lovely time to be there. Thanks again for this amazing post. Wishing you all the sweet Moments December gives 🎄🎄🎄🎄✨✨✨✨❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️
OdpowiedzUsuńThank You very much Ellie. Merry Christmas ♥️ all the best
UsuńWow! what a great exhibit! Wonderful post! Thanks so much for the great post! All the best to your holidays and beyond. Thanks again for your comments. I so enjoyed this fabulous post ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️✨✨✨✨✨✨✨✨💛💛💛💛💛💛💛💛💛💛💛💛💛
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Kasiu i wielkie dzięki za ten pozytywny post ! .
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy. Dziękuję bardzo. Powodzenia w nauce łaciny i greki. Na pewno dobrze Ci idzie. Wszystkiego dobrego
UsuńPs. Całą niedzielę przesiedziałem z kolei w angielskim, pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńOooo to pracowicie Jardianie Kochany. Nie próżnujesz nic. Ja też sukcesywnie powtarzam japoński i chiński. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny
UsuńTaka wystawa to uczta do zmysłów. Piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńTak Wiolu pełna racja. Sztuka nigdy nie przestaje fascynować. Wszystkiego dobrego!
UsuńWoW!! Kiedy znajdujesz czas na te wszystkie pasje. Zdjęcia wspaniałe, a takie puzzle to sama bym chętnie ułożyła :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
Wspaniały Artysta i bardzo interesująca postać. Kiedyś dawno temu byłam na wystawie impresjonistów w Krakowie u tam było kilka jego dzieł. Niesamowite przeżycie. A do kiedy działa ta atrakcja? Może bym się wybrała... 🤔🙂
OdpowiedzUsuńPlanowałam się wybrać jeszcze raz, ale okazało się że wystawa jest teraz w Gdańsku. Planuje się wybrać na podobną która jest w Katowicach pt. Monet i przyjaciele. Mam nadzieję że zdążę chyba, że do Krakowa przybędzie.
UsuńDzięki za te wszystkie zdjęcia, wystawę znam ze słyszenia, bo mam bratanicę w Krakowie i obie z bratową zwiedzały także, zdjęcia przysłały, ale u Ciebie jest ich więcej.
OdpowiedzUsuńMultimedia potęgują niektóre wrażenia, jakie niesie sztuka, szkoda że tak mam daleko...ale może wystawa zagości gdzieś bliżej mnie?
Kochana Asiu teraz ponoć Van Gogh króluje w Gdańsku
UsuńWspaniała wystawa! Super, że masz tyle pasji i zainteresowań. Pięknego grudniowego, świątecznego czasu. :)
OdpowiedzUsuńZ dzieł VvG najbardziej podoba mi się chyba Gwiaździsta noc - jest jakaś nieziemska magia w tym obrazie, a poza tym… tak jakby „pasuje” do Świąt Bożego Narodzenia, prawda?
OdpowiedzUsuńKasiu - dużo radości w ten świąteczny czas dla Ciebie i całej Twojej rodzinki, a w Nowym Roku niech się do Ciebie szczęście szeroko uśmiecha, bo… kraj kwitnącej wiśni na Ciebie czeka! 🙂
Pozdrawiam Cię serdecznie
db
Dopiero po Twoim poście widzę, że można na taką wystawę się wybrać, do tej pory byłam uprzedzona do takiego patrzenia malarstwo, a szkoda. Dziękuję Ci za ten pozytywny przekaz.
OdpowiedzUsuńKolejne trzy niedziele spędziłam w Krakowie, dojeżdżając z Rabki, odwiedziłam Czartoryskich, domy Matejki i Mehoffera, muzeum Wyspiańskiego i w Sukiennicach i ciągle mam niedosyt Krakowa. W Warszawie teraz panuje w M N Chelmonski!!!
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Witaj Celu 😃. Ja też z początku byłam uprzedzona do takiej formy, ale to co zobaczyłam miło mnie zaskoczyło. Naprawdę zrobili to tak że opad szczelny. Teraz ta wystawa jestem Gdańsku i w Warszawie bodajże. Fajnie że udało Ci się pochodzic po muzeach. Też się wybiorę do Wyspiańskiego. Najserdeczniej dziękuję i pozdrawiam ❤️
UsuńAleż to musi być wspaniałe miejsce.
OdpowiedzUsuńOgromnie chciałabym zobaczyć tę wystawę, no ale niestety, do Krakowa specjalnie się nie wybiorę, a szkoda, bo chyba bym chłonęła to wszystko, co pokazałaś, całymi zmysłami.
Pięknych świąt, Kasiu, gdyby tak się złożyło, że się nie "zobaczymy" i wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twoich córeczek.
Naprawdę przepiękna fotorelacja, którą z wielką przyjemnością obejrzałam :) Za twórczością Vincenta Van Gogha wręcz przepadam. To wspaniałe, że są takie wspaniałe dzieła sztuki, które można cały czas podziwiać i się nimi zachwycać. Jakiś czas temu udało mi się odwiedzić bardzo podobną, a nawet taką samą wystawę i byłam nią po prostu oczarowana :)! Tyle pięknych barw, kolorów, a to wszystko było w wspaniały sposób zaaranżowane :)
OdpowiedzUsuńDear Kasia - Van Gogh is one of my favorites. I especially like his second Starry Night. (The painting you captioned is “Starry Night Over the Rhône”. ) How nice walking through his works! Your daughter looks free and comfortable at the place. I love Andrea Bocelli and so do his Time to Say Goodbye.
OdpowiedzUsuńKeep up good practice with Japanese. “While writing a poem, I felt / Katakana shouts out childishly and cheerfully/ Hiragana whispers gracefully”; this is an excerpt from my favorite poet TANIKAWA Shuntro. What impression do you have from written hiragana or written katakana?
Yoko
Hello Yoko san, hajimemashite. Thank You for a visiting my blog Dear Friend. I like the shape of japanese signs especially kanji. Hiragana too. Merry Christmas Yoko san and all the best.
UsuńWystawa naprawdę piękna! Być tam i podziwiać wszystko na żywo, to dopiero musi być niesamowite przeżycie:)
OdpowiedzUsuńW tych obrazach jest wszystko, więc tylko patrzeć i podziwiać!
Kasiu bardzo Ci dziękuję za wspólne oglądanie wystawy:)
Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc Tobie I Twoim bliskim życzę pięknych Świąt i radosnego nastroju a w Nowym roku samych szczęśliwych dni i życzliwości wokół🎄✨️🎄✨️🤗😘
Bardzo dziękuję i wzajemnie Maminku Kochany ♥️
UsuńJa nie jestem fanką Van Gogha ale planowałam się wybrać na tą wystawę, po Twojej relacji jeszcze bardziej czuję się zachęcona.
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło. Dziękuję. Wystawa piękna pełna barw i refleksji.
UsuńWystawa multi sensoryczna o van Goghu jest teraz prawdopodobnie w Warszawie i w Gdańsku
OdpowiedzUsuńBardzo fajna sprawa. Lubię prace Vincenta VG i chętnie wybrałabym się na podobną wystawę. Zazdroszczę Ci tej uczty dla zmysłów, na pewno Cię ona zainspiruje... zwłaszcza, że sama malujesz i nieźle Ci to wychodzi, ja za grosz nie potrafię. U mnie wszystko "wydarza się" w wyobraźni i tylko czasem przechodzi do realnego świata ;) . W sumie tam mi jest najlepiej, dzięki temu dzieje się magia...
OdpowiedzUsuńPięknych świąt Kasiu dla Ciebie i Twoich bliskich. Dobrostanu wszelakiego. Pozdrawiam cieplutko :)
Dziękuję Kochana ♥️♥️♥️
UsuńUwielbiam malarstwo Van Gogha. Bylam kiedys w Muzeum Van Gogha w Amsterdamie.
OdpowiedzUsuńNigdy tego nie zapomnę.
Stokrotka
Też marzę o Amsterdamie Stokrotko. Moja mama była na wystawie w Londynie.😃 Dziękuję Ci bardzo Kochana i życzę dużo zdrowia
UsuńJa też marzę, żeby zobaczyć tę wystawę, a raczej wejść do świata Vincenta van Gogha...🩷Może kiedyś mi się uda! To musiało być dla Was cudowne przeżycie!
OdpowiedzUsuńPuzzle super - też lubiłam układać z moją córką, jak była mała❤️ Wesołych, rodzinnych Świąt, kochana! Buziaki z Koszalina
Warto, warto, jeszcze jest jedna taka podobna wystawa o impresjonistach chyba Przyjaciele impresjonisci. Też chciałam ją zobaczyć. Nie wiem czy już ja przenieśli z Katowic. Pozdrawiam serdecznie z ponurego Krakowa
UsuńCześć, jestem Emma. :)
OdpowiedzUsuńTrafiłam tu od MaB i zainteresował mnie ten wpis, bo wybierałam się na tę wystawę i w końcu ją przegapiłam. Czytałam ,,Listy do brata" z wydawnictwa Czytelnik. To było dawno temu, ale bardzo mocno mi zapadło w serce to wszystko, z czym się Vincent zmagał. Posądzany o szaleństwo, prawdopodobnie miał epilepsję, którą w tamtych czasach leczono na różne dziwaczne sposoby, przysparzając tylko chorym cierpienia, co oczywiście wynikało z braku wiedzy. Nie wiem czy znasz film animowany pt. ,,Twój Vincent", który został stworzony techniką do złudzenia przypominającą malarstwo artysty, wg mnie to gratka dla wielbicieli jego malarstwa.
Cześć Emma, bardzo mi miło że tu trafiłaś. Tak widziałam ten animowany film o van Goghu Twój Vincent. Rewelacja, bardzo mnie wzruszył. Te listy też muszę przeczytać. Dziękuję bardzo za polecenie. Rozgość się Emma i baw dobrze.
UsuńDzięki za ciepłe przyjęcie, bo właśnie się rozsiadłam w obserwatorium. :) Zawsze mam jakiś niezrozumiały opór, wchodząc tak w czyjś świat bez pytania, chociaż wiem, że to idiotyczne, wszak to blog publiczny... ;-))
UsuńDziękuję!
Każdego nowego Czytelnika witam z wielką radością 😀 Póki są blogi jest dobrze
UsuńTakie zwiedzanie jest poezja dla oczu
OdpowiedzUsuńOj tak, zdecydowanie. Bardzo dziękuję za wizytę
UsuńWitaj Kasiu
OdpowiedzUsuńTak niektóre blogowe koleżanki zrobiły sobie przerwę. Również mam nadzieję, że wrócą.
A wystawa zachwyca
Pozdrawiam serdecznie końcówką jesieni
Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam Ismenko ♥️
UsuńNiech Nowy Rok obdaruje Cię zdrowiem, pomyślnością i szczęściem.
UsuńNajpiękniejszego poświątecznego czasu. Niech zwykła codzienność będzie czasem niezwykła
Pozdrawiam Kasiu serdecznie początkiem roku
What a beautiful experience to share! The "Colorful World of Van Gogh" exhibition sounds like an immersive journey into the artist's life and works. The combination of multi-sensory elements with special glasses, headphones, and the realistic recreations of Van Gogh's iconic settings truly brings his art to life. I can imagine how powerful it must have been to step into "Night Café" and see the sunflowers and other masterpieces up close, in their full glory. It's also touching how the exhibition allows visitors to connect with Vincent through his letters to his brother Theo, adding a personal layer to his artistic world. Thank you for bringing us this virtual tour and sharing such a heartfelt reflection. It sounds like a wonderful reason to return and relive those moments. Wishing you a joyful and festive holiday season!
OdpowiedzUsuńNiesamowita wystawa! Prawdziwa uczta dla zmysłów :) Chętnie bym się na nią wybrała! Uwielbiam dzieła tego artysty.
OdpowiedzUsuńwitam Kasieńko 💚,
OdpowiedzUsuńcudowny post, piękne jak zawsze, zdjęcia..
wystawa świetna z przyjemnością obejrzałam, dziękuję za tą fotorelację bo jest fantastyczną ucztą dla zmysłów - uwielbiam Van Goga i chętnie pooglądam jego dzieła, jak będzie wystawa w Warszawie, aktualnie jest w Gdańsku.. A puzzle często układałam ze swoimi Dziećmi, teraz trochę brakuje mi cierpliwości 😉
Cudownego czasu, nie tylko świątecznego, dla Ciebie Kochana i Twoich bliskich .
- pozdrawiam cieplutko i najserdeczniej, ściskam mocno🤗😘🥰
Witaj Kochana :) Wystawę widziałam, widziałam na fb :) Szkoda, że do Krakowa mamy taki kawałek, gdyby było bliżej albo cieplej chętnie byśmy się tam rodzinnie wybrali. Wystawa, podobnie jak autor, robią niesamowite wrażenie. Sama jestem zachwycona tą twórczością. Twój wpis jest przepiękny, taki barwny, kolorowy :) Można się zachwycić! Nie życzę jeszcze wesołych świąt bo pewnie będziemy pisać :D Buziaki!
OdpowiedzUsuńNo macie daleko, nawet bardzo Kochana. Wystawa już się wyniosła do Gdańska. On ma tyle wspaniałych obrazów, tyle kolorów że aż serce rośnie. Trudno przebrać i powiedzieć który najpiękniejszy. Boskie pejzaże francuskie, drzewa i Gwieździsta noc pełna magii. Chciało by się mieć oryginał na ścianie. Sciskam mocno i dziękuję za odwiedziny Kochana 😀
UsuńWystawa robi wrażenie :)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo. Dziękuję za odwiedziny 😀
UsuńVan Gogh o jeden z moich ulubionych malarzy, żałuję, że mam tak daleko do Krakowa.
OdpowiedzUsuńTeraz już się przeniósł do Gdańska. Chciałam pójść drugi raz i nie ma. Szkoda.
UsuńBardzo ciekawy tekst o Van Goghu, przypomina mi się ksiązka o nim pt Pasja życia
OdpowiedzUsuńszkoda, że nie został on doceniony za życia. Podoba mi się Twój Blog
Spokojnych i pełnych dobrych emocji świat życzę
Bardzo mi miło że blog i post się podobają. Dziękuję za odwiedziny 😀 Wszystkiego najlepszego!
UsuńVincent van Gogh: absolutnie jeden z moich najbardziej ulubionych artystów! Od małego pamiętam, jak w moim pokoju wisiały jego słynne „Słoneczniki,” ale prawdę mówiąc, o wiele bardziej lubię jego inne malunki i nawet miałem sporych rozmiarów album, zawierający jego dzieła—niestety, jakiś czas temu zniknął z poczekalni w moim burze—pewnie trafił w ręce następnego miłośnika van Gogha!
OdpowiedzUsuńTwierdzi się, że za życia udało mu się sprzedać tylko jeden obraz—nawet jeżeli nie jest to w 100% prawda, to z pewnością borykał się ciągle z problemami finansowymi i polegał na pomocy finansowej brata Theo. Nadto brakowało mu środków na opłacenie modelek (toteż malował kwiaty, pejzaże i samego siebie) oraz zakup farm i płócien. I tylko pomyśleć, że jego malowidła sprzedawane są za ceny powyżej stu milionów dolarów (rekord to 180, adjustowany na inflację).
Trochę podobna historia miała miejsce w Kanadzie w przypadku malarza Tom Thomson (1877-1917). Bardzo często eksplorował dzikie zakątki Ontario pływając na kanu. Jego malunki ukazywały w bardzo specyficzny i oryginalny sposób m.in. przyrodę kanadyjską—jeziora, wyspy, drzewa, lasy, niebo—i do tej pory można odnaleźć miejsca, uwiecznione na jego malunkach. Niestety, jego twórczość artystyczna generalnie nie cieszyła się specjalnie popularnością i często z trudem sprzedawał swoje malunki po $5 lub nawet je rozdawał bezpłatnie. Raz nawet nie był w stanie udać się na przyjęcie, gdzie może poznałby zamożnych mecenasów sztuki—nie stać go było na kupno garnituru.
Thomson był szczególnie związany ze słynnym parkiem Algonquin w Ontario, do którego po raz pierwszy przybył w 1912 roku i niekiedy spędzał w nim 8 miesięcy w roku, pływając na swoim kanu i odwiedzając znajomych mieszkających m. in. na jeziorze Canoe Lake. Thomson jako chyba pierwszy odkrył piękno kanadyjskiej natury jako temat artystyczny i zachęcił wielu swoich przyjaciół, też malarzy, do odwiedzania tego parku; to właśnie oni, po jego przedwczesnej śmierci, stworzyli słynną kanadyjską "Grupę Siedmiu" - grupę malarzy, którzy przedstawiali kanadyjską przyrodę i naturę w bardzo nowatorski i oryginalny sposób. Jego obrazy, malowane w bardzo unikalnym stylu, obecnie znajdują się one w wielu czołowych galeriach i uzyskują niezmiernie wysokie ceny na aukcjach (rekord to $2.500.000).
Ósmego lipca 1917 r. Tom Thomson wyruszył w swoim kanu na jeziorze Canoe Lake, najprawdopodobniej z zamiarem wędkowania. Dwa dni później znaleziono jego kanu koło wyspy Little Wapomeo Island, a osiem dni po zaginięciu jego ciało. W każdym razie ponad 100 lat później jego śmierć nadal nie jest całkowicie wyjaśniona i istnieje wiele różnych teorii, w jaki sposób rzeczywiście zakończył życie – jedynie jezioro Canoe Lake zna całą tajemnicę!
C.D.N.
Bardzo dziękuję za przybliżenie mi postaci Thomsona. Chętnie poznam jego twórczość. Wesołych Świąt pełnych radości i spokoju.
UsuńDruga część
OdpowiedzUsuńNa wiadomość o śmierci Thomsona wielu jego przyjaciół - przyszłych członków „Grupy Siedmiu” - przybyło do parku. Bez Toma Thomsona park ten momentalnie stracił dla nich swój urok i nawet nie mieli chęci w nim tworzyć swoich obrazów. Aby go uczcić, postanowili wybudować pamiątkowy kopiec na szczycie Hayhurst Point (Cypla Hayhurst), z którego rozciąga się widok na Canoe Lake; to z tego miejsca Tom Thomson często tworzył swoje obrazy.
Jako że bardzo dużo pływam na kanu w Ontario, uważam, że obrazy Thomsona perfekcyjnie odzwierciedlają przyrodę i krajobraz ontaryjskich jezior; często dosłownie „widzę” miejsca uwiecznione na jego obrazach! Kilkakrotnie odwiedziłem kopiec Toma Thomsona na jeziorze Canoe Lake (dostępny jedynie drogą wodną): https://www.flickr.com/photos/jack_1962/1486318856/in/album-72157602264609726 . Kilkanaście obrazów artysty można obejrzeć na Wikipedii: https://en.wikipedia.org/wiki/Tom_Thomson .
Również bardzo często, wracając z naszych wypraw na kanu do Toronto, tradycyjnie zatrzymujemy się na lunch pod imponującym wiaduktem kolejowym w mieście Parry Sound, Ontario. Znajduję się tam na tablicy historycznej reprodukcja właśnie tego wiaduktu, namalowanego przez Thomsona w 1914 roku: https://www.flickr.com/photos/jack_1962/22103948343/in/album-72157660705710822 .
Tak więc jest niezmiernie ciekawe, że często obecna sztuka jest kompletnie niedoceniana i dopiero nabiera wartości po latach. Może więc warto czasem kupić obrazek nieznanego obecnie autora—a nuż wnuki, jadąc elektrycznym Ferrari lub Lamborghini, będą opowiadać wszystkim, jakich to mieli genialnych dziadków?
Vanessa Mae jest moją najbardziej ulubioną skrzypaczką i często godzinami słucham jej muzyki (oczywiście, w tym czasie zwykle robię też inne rzeczy, ale nieraz muszę się w 100% poświęcić na wsłuchanie w jej muzykę). Posiada super osobowość, mało kto jest tak swobodny na scenie, jak ona i uwielbiam jej przepiękny brytyjski akcent. A do tego jeździ na nartach i reprezentowała Tajlandię na Olimpiadzie Zimowej w 2014 roku. Zajęła ostatnie, 67 miejsce—ale biorąc pod uwagę, że wystartowało 90 zawodników i 23 odpadło, to wcale nie najgorszy wynik jak na amatorkę, reprezentującą bezśnieżny kraj!
Życzę Tobie, Twojej Rodzinie, jak też wszystkim czytelnikom Twojego bloga Radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Pomyślnego i Lepszego Nowego Roku 2025!
Jacek
Witaj Jacku z pięknej Kanady 😀 Dziękuję za ten wspaniały wyczerpujący komentarz. Bardzo mnie zainteresowałeś Thomsonem. Dziękuję Ci za dobre słowo. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie Catherine i Waszych Bliskich
Usuń❄️🎄❄️Droga Katarzynko! ❄️🎄❄️
OdpowiedzUsuńW ten piękny, magiczny czas, gdzieś między pachnącym migdałami makowcem włożonym do piekarnika a pyszną, jarzynową sałatką, jestem tutaj, aby napisać kilka ciepłych słów.
Życzę Ci, aby te najpiękniejsze Święta były dobre, abyś nabrała dużo siły na kolejny rok, aby Ci się przepięknie darzyło.
Aby dobro i zło podały sobie czułki, aby Światło zwyciężyło nad ciemnością.
Życzę, żebyś załatwiła do końca roku wszystkie zaległe sprawy i nie przenosiła ich na kolejny rok.
Życzę Ci, jeśli jest taka sytuacja, abyś pogodziła się z ludźmi, na których Ci zależy, którzy są Ci bliscy i aby nikt nie był sam.
Niezapomnianych, ciepłych, radosnych, wspaniałych i wzruszających Świąt! Dużo dobra, radości, czułości, miłości, wzruszeń i szczęścia!
Z serdecznością i pozdrowieniem - JoAnna.❄️🎄❄️
Dziękuję Asiulku za cudne życzenia. Na pewno się spełnią ❤️
UsuńCzłowiek nawet nie wie, że tak niedaleko są tak wspaniałe wystawy. Malarstwo van Gogha to szczyty nad szczytami, z jego dzieł bije zawsze taka nieposkromiona radość... Zachwycam się tą fotorelacją, Kasiu!
OdpowiedzUsuńPrzy okazji życzę Ci wszystkiego co najpiękniejsze na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że ten czas minie Ci we wspaniałej atmosferze, a wigilijny stół przyniesie same pyszności!
Pozdrawiam! ;)
Bardzo dziękuję za miłe słowa i odwiedziny Maksiu 😀 Mnie zachwyca twoje chodzenie po Beskidzie Wyspowym. Tyle gór w rok zdobyłeś. Super
UsuńJeśli chodzi o malarstwo van Gogha, najbardziej lubię obraz Gwieździsta noc.
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że w Krakowie jest taka wystawa, niesamowite wrażenia.
Wybiorę się :)
Radosnych świąt!
Kochana Haniu tej wystawy już niestety nie ma. Pojechała do Gdańska. Szkoda, bo chciałam ją jeszcze raz zobaczyć. Ponoć w Katowicach nadal gości podobna wystawa pt Monet i przyjaciele
UsuńDobry wieczór :) To tak na krótko - piękna Twoja kawiarnia, no i Vanessa 😍 Miłego wszystkiego, Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny Tomku 😃 Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Bliskich
UsuńA widziałaś film pt. "Twój Vincent"? Trudno przejść obojętnie wobec takiej wrażliwości. Bardzo lubię jego obrazy, zwłaszcza słoneczniki.
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt Kasiu dla Ciebie I Twojej rodziny. Odpocznij i naciesz się tym magicznym czasem. Pozdrawiam 😘
Tak MaB widziałam, świetna animacja. Jeszcze chciałam zobaczyć ten co Willem Defoe gra van Gogha :) Dziękuję że Jesteś ♥️
UsuńO tak! Willem Dafoe to świetny aktor.
UsuńTen rok obfitował w wiele dobrych wydarzeń. Oby ten kolejny mu dorównał, a nawet był lepszy. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej rodziny.
O tak! Willem Dafoe to świetny aktor.
UsuńTen rok obfitował w wiele dobrych wydarzeń. Oby ten kolejny mu dorównał, a nawet był lepszy. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej rodziny.
Uwielbiam sztukę a Vincent zdecydowanie do tego świata należał. Niedoceniony za życia, nie widział w pewien sposób poza nią świata. Miał niezwykły talent. Wystawę miałam okazję obejrzeć jakoś ponad rok temu w Gdańsku. Bardzo mi się podobała. Czułam się jakbym wkroczyła w ożywiony świat jego sztuki co było pewnego rodzaju przeżyciem. Cieplutko pozdrawiam i życzę pięknych, dobrych, Świąt w gronie najbliższych.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Carolyne ♥️
UsuńArcyciekawa wystawa 🤩!!!
OdpowiedzUsuńCudowna, polecam. Twoim dziewczynkom też by się spodobała. Sciskam mocno.
UsuńCudowna, polecam. Twoim dziewczynkom też by się spodobała. Sciskam mocno.
UsuńNie byłam nigdy na tego typu wystawie - muszę się wybrać. A Tobie (Wam) życzę Szczęśliwego Nowego Roku
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Kochana Karo ❤️ Ja a także pierwszy raz widziałam taka wystawę.
UsuńPlanowałam wybrać się na tę wystawę, niestety nie wyszło. Szukałam na jej temat dużo informacji w Internecie, oglądałam zdjęcia, filmiki, więc nie dziwię się Tobie, że jesteś zachwycona. Gdybym tam była, pewnie też nie mogłabym wyjść z podziwu. Widziałam, że dodałaś też Andrea Bocelli, przymierzam się do pójścia na jego jubileusz. Koleżanka była i mówi, że warto, więc jeśli jesteś artystyczną duszą (jak ja), powinno się Tobie również spodobać. Puzzle są urocze, pięknie wyglądają. Dziękuję za życzenia świąteczne i noworoczne, ja ze swojej strony również życzę Szczęśliwego Nowego Roku i jak najwięcej radości na kolejne 12 miesięcy. Pozdrawiam poświątecznie! :)
OdpowiedzUsuńWitam Cię najserdeczniej. Koncert Boccellego to super pomysł. Ja niestety nie dam rady. Ciągle sobie obiecuję, że pójdę. Warto zobaczyć wystawę Monet i przyjaciele o impresjonistach, podobna do tej o van Goghu. Chyba nadal jest w Katowicach i w Warszawie chyba. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam
Usuńswietne te puzzle!
OdpowiedzUsuńFajnie i szybko się układały 😀 Od 2 dni układam nowe. Dziękuję za wizytę. Szczęśliwego Nowego Roku
UsuńPięknego 2025 !! ;o)
OdpowiedzUsuńWzajemnie Kochana ❤️ dziękuję
UsuńSzczęśliwego Nowego Roku!
OdpowiedzUsuńAngelika
Dziękuję bardzo Kochana! ♥️
UsuńKasiu!
OdpowiedzUsuńTa wystawa to jest coś fantastycznego. Uwielbiam malarstwo Van Gogha. Odwiedziłam muzeum z jego obrazami w Amsterdamie, i Arles, gdzie namalował swoje najpiękniejsze obrazy, w tym również Słoneczniki, które oglądałam w Monachium i Amsterdamie. W Katowicach była bardzo podobna wystawa Monet i przyjaciele ale spóźniłam się bo trwała do listopada 2024.
Kasiu życzę, aby 2025 był dla Was łaskawy i spełniły się wszystkie plany i marzenia !
Bardzo dziękuję Kochana Łucjo ♥️
UsuńPięęęękne uwielbiam takie nasycone kolory, ekspresjonizm i ogólnie Van Gogha, miałam okazję podziwiać jego malarstwo na wystawie czasowej w Paryżu.
OdpowiedzUsuńWszystkiego naj naj lepszego w Nowym Roku!
Dziękuję za odwiedziny i piękne życzenia. Kocham malarstwo i architekturę. Zazdroszczę Paryża. Moja mama tam bywala.
UsuńDziękuję za odwiedziny i piękne życzenia. Kocham malarstwo i architekturę. Zazdroszczę Paryża. Moja mama tam bywala.
Usuńchetnie bym poszla, ja w zeszlym toku bylam na damie z lasiczka
OdpowiedzUsuńDa Vinci też uwielbiam. Wspaniały twórca renesansu
UsuńBardzo serdecznie dziękuję za życzenia urodzinowe 😀 i za odwiedziny
OdpowiedzUsuńWystawa z tego co opisujesz naprawdę niesamowita i pomysłowo wykonana, aż sama miałbym ochotę się wybrać <3. Dzieła piękne i radosne, może właśnie w ten sposób artysta szukał pocieszenia.
OdpowiedzUsuńTo było spełnienie marzenia Kochana. Myślałam że stamtąd nie wyjdę. Żałuję że nie poszłam drugi raz. Teraz chyba gości w Gdańsku. Wystawa kosmos.
Usuń